16 października 2015

Żeglujemy :)

Po zdjęciach z tegorocznego lata ;) Segregując zdjęcia natrafiłam na nasze wakacyjne przerywniki od podwórkowych aktywności czyli zabawy, które umilały nam domowe chwile w czasie upałów, oberwania chmury czy przygotowania do obiadu lub kolacji. I tak sobie pomyślałam, że pokażemy zdjęcia i tu. Może komuś się spodoba pomysł i wykorzysta. Nigdy nie wiadomo ;)

CO POTRZEBOWAŁYŚMY?

wytłoczki po jajkach - dolna część
farby
papier kolorowy
patyk
opakowania z jajek niespodzianek
plastelina
kółka wycięte z gąbek

CO ROBIŁYŚMY?

Żaglówki oczywiście z żaglem, kapitanem i majtkiem. No i oczywiście z małymi łódkami ratunkowymi. 

JAK ROBIŁYŚMY?

Dziewczynki pomalowały farbami wytłoczki po jajkach. Kiedy one schły z z papieru kolorowego i patyczka zrobiłyśmy maszt z żaglem oraz kapitana z majtkiem z plasteliny i opakowań z jajek niespodzianek. Gąbkowe kółka posłużyły nam jako łodzie ratunkowe.
Do malowania farbami chyba żadnego dziecka nie trzeba namawiać więc i podczas tej zabawy dziewczynki świetnie się bawiły. W skupieniu malowały wytłoczki oraz stawiały maszt na swojej żaglówce. 
Później była już tylko zabawa bo nic tak nie cieszy i nie daje tyle satysfakcji jak zabawa zabawką, którą się samemu stworzyło:) Szybkie w przygotowaniu, proste a zarazem czasochłonne w tworzeniu dla dzieci i świetne podczas zabawy - dla mnie idealne na przeczytaniu kilkunastu kartek książki, która aktualnie czytam. 

7 komentarzy:

  1. Jak widać - dzieciom nie trzeba wiele. Do dobrej zabawy i zainteresowania się czymś wystarczy pomysłowość oraz obecność rodzica. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) Dzieciaki lubią coś tworzyć i są dumne z tego co robią a jeszcze jak się tym mogą bawić to już w ogóle jest super:)

      Usuń
  2. Bardzo fajne stateczki, może kiedyś wykorzystamy ten pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne! Muszę jutro zaproponować mojemu, nudzą mu się już płaskie powierzchnie i zawsze "przy okazji" maźnie mi pędzelkiem po najtrudniejszych do umycia miejscach :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie najgorsze później to mycie po malowaniu. Ale ta frajda dzieciaków jest nieoceniona :)

      Usuń