16 listopada 2015

Gry dla pięciolatka - part one

Przedstawialiśmy już część naszych gier dla dwu i trzylatka więc teraz przyszła kolej na gry dla pięciolatka. Gier dla wieku 4+ mamy znacznie więcej niż dla młodszej grupy wiekowej ponieważ część już przekazaliśmy dalej a Lenka chętniej uczestniczy w grach jak sama nazywa dla starszaków. 
Zaczniemy od naszych ulubionych, dobrych już dla czterolatka i idealnych dla pięciolatka. No to zaczynamy ...

1. Grzybobranie, marki Granna

W tę grę grał chyba każdy z nas. Ja pamiętam ją z dzieciństwa, kiedy razem z bratem rozgrywaliśmy partyjkę za partyjką :) Dlatego musiałam ją kupić dziewczynkom. Weronika uwielbia zbierać grzybki do koszyczków. Świetna gra dzięki której dzieci bezwiednie ćwiczą liczenie do 6, odliczają swoje skoki na planszy, uczą się przestrzegać zasad, poznają smak zwycięstwa i porażki. Zasady gry są proste - rzucamy kostką i ile oczek wypadnie, tyle pól poruszamy się do przodu. Jeśli staniemy na polu gdzie rosną grzybki zbieramy je do koszyczka (oczywiście oprócz muchomorów). Co jakiś czas czeka nas dodatkowe zadanie do wykonania bądź "kara". Kto pierwszy doskoczy do mety ten wygrywa. Gra dedykowana dla dzieci w wieku 4+ ale i 3-latek da sobie radę. Nasz trzylatek jedynie nie zawsze ma tyle cierpliwości by przetrzymać do końca gry ;)
Nasza plansza z drugiej strony ma planszę drugiej gry "Cudowna podróż". Tutaj po każdym rzucie czekają nas zadania do wykonania - raz łatwe raz trudne. Raz trzeba coś policzyć, raz coś wymienić, raz zaryczeń jak krowa a innym razem zapleść warkocz - świetna zabawa zapewniona. Dobra odpowiedź powoduje, że możesz iść do przodu. Kto pierwszy na mecie ten ... robi 5 przysiadów :)

2. Mozaika, marki Djeco

Często kiedy kupuję gry czy układanki dla córek staram się by oprócz tego aby dobrać ją do ich zainteresowań i wieku to także tak by jedna była odpowiednikiem drugiej tylko w innej kategorii wiekowej. I tak Lenka ma swoją mozaikę z Alexa a Weronika swoją. Ta układanka przeżywa u nas aktualnie swój kolejny sukces jeśli chodzi o zajęcie moim maluchom czasu. Rok temu jednak nie była w pełni wykorzystana bo Weronika nie za bardzo potrafiła sobie poradzić przy samodzielnym układaniu. Dzisiaj wychodzi jej to doskonale - wszystkie karty potrafi ułożyć sama bez niczyjej pomocy. No, dobra Lena, która jest mistrzynią w myleniu kolorów bardzo jej pomaga czym doprowadza starszą siostrę do furii ;) Drewniana podstawa, plastikowe kołeczki a do tego 12 dwustronnych kart czyli w sumie 24 obrazki do ułożenia co daje świetną zabawę połączoną z przyjemną nauką podczas której główka i rączka pracuje pełną parą.

3. Zagadki Smoka Obiboka, marki Granna

Zagadki lubimy wszyscy bez wyjątku dlatego chętnie po nie sięgamy i się odpytujemy tzn. my dziewczynki. Oprócz 135 pytań mamy karty z żetonami, które otrzymujemy za dobrą odpowiedź. Pytania posiadają różny stopień trudności dlatego można bawić się także z młodszym dzieckiem. 

4. Gra o dźwiękach BimBom, marki Granna 

Do gry dołączona jest płyta CD dlatego mile widziany jest jakiś odtwarzacz tej płyty. Laptop także może być. W skład gry oprócz płyty wchodzą cztery dwustronne plansze na których układamy odpowiednio żetony. Są to: sala przedszkolna, wieś, ulica oraz sala koncertowa.  Zasady gry są proste i bardzo intuicyjne - przyznam, że instrukcji nie czytałam. J. czytał :) W grę można grać na sucho czyli bez muzyki - wtedy dzieci grają identycznie jak w Loto układając żetony w odpowiednie miejsca np. na zwierzątku czy instrumencie na odpowiedniej planszy. Z muzyką to dopiero jest zabawa - takiej ciszy jak podczas tej gry to ja nigdy nie słyszałam :) Tutaj potrzebny jest dobry słuch ponieważ nasze zadanie polega na dopasowaniu dźwięku z żetonem i ułożenie go na odpowiedniej planszy. 

5. Zwierzak na zwierzaku, marki HABA 

Nasz hit zostawiamy na koniec. Drewniane figurki zwierzątek oraz drewniana kostka - tyle i tylko tyle. Można zaczynać grę :) Każdy z graczy dostaje swój przydział zwierzątek, których musi się pozbyć układając je na krokodylu tak by wieża była stabilna. Zanim ułożymy wybrane zwierzątko rzucamy kostką, której każde pole oznacza co mamy zrobić. Ułożyć jedno zwierzątko, dwa zwierzątka, dostawić zwierzątko do krokodyla, oddać jedno przeciwnikowi i on je musi ułożyć na wieży czy zdecydować, które zwierzątko przeciwnik ma ułożyć. Robimy wszystko by wieża się nie przewróciła bo w innym przypadku zabieramy zwierzątka, które spadły do swojej puli. To w sumie takie uproszczone zasady gry bo gra ma jeszcze kilka innych wariantów dla starszych graczy a także i dla jednego gracza. Bo w tę grę można grać także samodzielnie. My jak na razie trzymamy się tych podstawowych zasad. 
Grając dzieci ćwiczą mała motorykę oraz relację oko - rączka. 
Wykonanie jak dla mnie doskonałe a pomysł na grę bardzo interesujący. Gra trafiona dla mojego starszaka w 100%.   
Na dzisiaj to tyle :) Ja zacieram już ręce bo wkrótce mikołaj więc mogę znów bezkarnie wybierać kolejne gry dla dziewczynek. Bo u nas gry to zawsze prezent trafiony i wiem, że z takiego prezentu będą się cieszyły moje córki.

10 komentarzy:

  1. o! coś dla nas :)
    Grzybobranie oczywiście Janek zna, zagadki Smoka Obiboka i bim bom - ma, a w grę "Zwierzak na zwierzaku" chętnie bym sama z nim zagrała :D
    ciekawe zestawienie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwierzak na zwierzaku to świetna gra i myślę, że taka na naprawdę długo. Sama chętnie w nią gram :)

      Usuń
  2. Mamy grę o dźwiękach :) Do tego z tej serii mamy tez grę o zapachach - świetna i o kolorach!!! Grzybobranie-czy jest ktoś z naszego pokolenia kto nie zna tej gry? :) Ja uwielbiałam grać w nią z moją babcią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę dokupić tę o zapachach:) O kolorach też jest podobna? - muszę się jej przyjrzeć.

      Usuń
  3. W grzybobranie sama gralam jako dziecko
    .wszystkie gry mi się podobają..fajny post :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny post..w grzybobranie sama gralam jako dziecko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny zestaw gier wpadła mi w oko mozaika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją bardzo lubię bo nie dość, że Weronika ćwiczy liczenie, relacje przestrzenne to wciąga ją na prawdę dość długo. Moja pomoc przy tym znikoma bo mała ma frajdę, że sama potrafi ułożyć.

      Usuń