11 listopada 2015

Gry dla trzylatka - part one

Ujawniamy sekrety naszego regału :) Każdy kto choć odrobinkę przygląda się naszym zdjęciom wie, że spora ich część powstaje na tle kolorowego regału. Kiedyś zapełnionego przewodnikami po różnych krajach świata i mapami dziś książkami, puzzlami i grami głównie tymi dla dzieci. 

Bo ... takim naszym wspólnym rodzinnym uzależnieniem zaraz za albo zaraz obok podróżowania są gry rodzinne. Uff ... przyznałam się ;) Gramy często, bardzo często i ... dobrze nam z tym :) Przestać także nie zamierzamy :) Uff ... jakoś poszło ;)
Nie wiem ile będzie części tego postu bo jesteśmy zbieraczami gry wszelakich i nasz regał pewnie będzie rósł (takie mamy plany) dlatego postanowiłam je (posty) ponumerować. Na pierwszy ogień idą gry dla dwu i trzylatka. Aby za bardzo nie zanudzać będą to dzisiaj tylko 4 gry, które polecamy. Nie skupiam się na skrupulatnym opisie zasad danej gry a na naszych, głównie dzieci wrażeniach.

1. W ogrodzie, marki Haba

Jak widać na załączonym zdjęciu gra jest dla dzieci w wieku 2+ i Weronika w takim to okresie otrzymała tę grę. Gra jak przystało na adresata nie ma skomplikowanej zasady a no chodzi o to kto pierwszy zerwie owoce z drzewa - My czy przebiegły kruk? Można grać nawet samemu ale co to za frajda dlatego do gry zapraszamy całą rodzinkę. Gracz rzuca kostką, gdzie zamiast oczek mamy: cztery kolory odpowiadające owocom, koszyczek i czarnego kruka. W zależności od tego co nam wypadnie tak działamy. Kolor - odpowiedni owoc do koszyczka, koszyczek - dowolny owoc, kruk - kruk krok do przodu. Musimy zdążyć zerwać wszystkie owoce zanim kruk wejdzie do ogrodu i on się do nich dorwie. Dzieciaki ćwiczą kolory, uczą się operować kostką i wchodzą w świat gier i przestrzegania zasad. Świetnie wykonana gra a drewniane owoce można wykorzystać także do innej zabawy. Lenka nawet sama chętnie sięga po tę grę i ściga się z krukiem.  

2. Loto, Lotto marki Djeco

Układanek, puzzli czy innych gier marki Djeco mamy kilka i bardzo je lubimy. Wciągają dzieci w zabawę na długi czas dzięki ciekawym rysunkom i fajnym pomysłom. Ja dodatkowo cenie je za jakoś wykonania począwszy od opakowania po elementy układanki czy gry. 
Jeśli chodzi o Loto to z tej serii jest ich kilka my akurat mamy dom, grę przeznaczoną już dla dwulatka. Gra w sumie bardzo podobna do memo czy bingo tylko bardziej skomplikowana ;) Między sobą rozdzielamy pięć plansz, które musimy zapełnić odpowiednimi żetonami. Żetony losowo rozkładamy przed sobą tak by nie było wiadomo jaki obrazek kryje. Kto pierwszy zapełni swoją planszę wygrywa. Gra ćwiczy pamięć, bo trzeba zapamiętać gdzie przeciwnik odłożył żeton, który pasuje do naszej planszy. W tę grę bardzo często gramy całą rodziną - dziewczynki ściągają nas do parteru i na podłodze rozgrywamy kilka partyjek zamieniając się planszami. Ciekawy temat czyli zabawki i plac zabaw tak je przyciągają i dlatego chętnie po tę grę sięgają.

Wiele firm produkujących gry, układanki dla dzieci mają swoje Lotto. My mamy także taką zakupioną w Auchan ze zwierzątkami. W sumie sporo fajnych układanek można tam zakupić w na prawdę przystępnej cenie.

3. CIASTECZKOWY POTWÓR, marki HABA  

Gra idealna dla całej rodziny. Cztery łyżeczki, cztery miseczki, duża liczba kolorowym kulek, karty z ciasteczkami przyozdobionymi kulkami, sprawne rączki i można grać :) Nasze zadanie polega - co łatwo się domyślić - wyłowieniu łyżką takiej ilości kulek i w takich kolorach jakie przedstawia wylosowana przez nas karta. Świetna zabawa z mnóstwem śmiechu i ... oszukiwania naszej najmłodszej ;) Idealna do ćwiczenia koordynacji rączki i relacji oko - ręka. Dzięki grze dzieci utrwalają znane już kolory i poznają nowe. To gra, która najczęściej jest w ruchu gdy dziewczynki odwiedzają ich goście. Dzieci przyciąga kolorowy potwór i ciasteczka do zabawy. Gra sporych rozmiarów. Gry marki Haba są naprawdę dobrze wykonane z ciekawą grafiką no i sam pomysł na grę jest także ciekawy. Jedyny minus to cena. 

 2. Mozaika guzikowa marki Alex

Gra to jednak nie jest ale ciekawa układanka-mozaika dlatego myślę, że warto o niej wspomnieć :) Dużo pisać tutaj akurat nie ma co bo wszystko widać na zdjęciach :) Gra odpowiednia dla dwulatka ale mój trzylatek a nawet pięciolatek nadal chętnie do niej sięga. Dwulatkowi trzeba jednak pomagać wciskać guziki bo trzeba troszkę mieć siły. Trzylatek da sobie już świetnie radę sam.
Do wyboru mamy 10 kart z różnymi obrazkami, które należy zapełnić guzikami odpowiedniego koloru.
Ten post powstał na zapytanie pani Asi, która mailowa poprosiła o podzielenie się kolorowym regałem. Mieliśmy kilka zapytań o noclegi, o jakieś miejsce gdzie byliśmy, jak dojechaliśmy ale o nasze zabawki jeszcze nie. Dlatego ten mail mnie bardzo ucieszył :) 

To teraz ... prosimy o propozycję Waszych ulubionych gier :) Kilka gier na pewno wpadnie w ręce dziewczynek na mikołaja a inne znajdą pod choinką. Uważam, że gra to idealny pomysł na prezent więc zapraszając nas na urodziny możecie być pewnie, że dostaniecie grę bądź ciekawą układankę :) Taki już nasz nałóg ;)

12 komentarzy:

  1. Uwielbiamy planszówki.. Mój Młodszy by się zakochał :) chciaż starszak też by się z nim pewno pobawił. baa.. ja sama bym się pobawiła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zapraszamy :) My chętnie zagramy.

      Usuń
  2. Patrze na te gry i mi się chce śmiać z samej siebie, bo zawsze jak się zajmuje jakimiś dzieciakami to sama się chętnie wszystkim bawię jak małe dziecko :) A na prezent gry edukacyjne są idealne, dużo lepsze od kolejnych pluszaków, samochodzików czy lalek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moj trzylatek jedyna gre jaka preferuje to ta na moich nerwach..ale wszystko przed nami :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Filip jest jeszcze za mały na takie skomplikowane gry. Mimo tego u nas w domu wieczór z planszówką to norma :) Tych akurat nie mamy, a może wkrótce to się zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wkrótce pokażemy kolejne. My ostatnio z mężem jak dziewczynki zasną to jeszcze po partyjce sobie strzelamy oczywiście w grę wchodzą tylko ich gry ;)

      Usuń
  5. my już awansowaliśmy do bardziej skomplikowanych gier, ale z czasów przedszkolnych miło wspominam nogi stonogi, dlatego szczerze polecamy, ale uwaga - wciąga !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skomplikowane bardziej także mamy, szczególnie nasza pięciolatka. Nogi stonogi - myślałam nad tę grą. Chyba się skuszę :)

      Usuń
  6. podrzucę tą notkę mojej siostrze, bo właśnie opiekuje się dziewczynkami w takim wieku, więc na pewno nowe pomysły się jej przydadzą. ;) a planszówki chyba wszystkie dzieci lubią, bo pamiętam, że od dziecka sama lubiłam w nie grać i teraz znowu przeżywają ogromny renesans. ;)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne spostrzeżenia - gry wracają do łask :) W wielu domach zawsze były na topie. Co nas bardzo cieszy :)

      Usuń