10 grudnia 2015

Gry dla pięciolatka - part two

Po części pierwszej pora na część drugą naszych ulubionych gier. Jednak gry to za dużo powiedziane bo przedstawiany także pewien rodzaj układanek, który grami nazwać nie można ale bardzo go lubimy. Dlatego jest i tutaj. Zaczynajmy więc :)

Owocowy wyścig, Egmont

Gra z serii Dobra gra w dobrej cenie. I faktycznie wszystko się zgadza - świetna gra a do tego kosztowała całe 13 zł. Gra dedykowana dzieciom od lat 6 ale 5-latek sobie doskonale z jej zasadami poradzi. Nasz trzylatek także chętnie bierze udział w rozgrywkach jednak wtedy jest to gra zdecydowanie na jego zasadach ;) Główny cel gry to uzbieranie jak największej liczby owoców (sami decydujemy na których nam najbardziej zależy i konsekwentnie się tego trzymamy) przez gracza, który może poruszać się w określonym kierunku przeskakując tyle pól ile oznacza cyfra na tabliczce z której zaczyna dany ruch. Wykonanie gry także niczego sobie. Polecamy.

 Operacja

Tę grę zna na pewno każdy  - sama miałam ją jako dziecko, no trochę większe dziecko. Teraz w domu także mamy starszy wariant gry ale nadal jest ona ciekawa. Obie dziewczynki uwielbiają do niej przysiąść. Można już grać w pojedynkę - duży plus. Zasady są proste - zoperować pacjenta bez szkody dla niego :) W innym przypadku będzie niezadowolony, o czym daje znać poprzez brzęczenie. Lenie akurat ten dźwięk w niczym nie przeszkadza i twardo operuje dalej. W tej wersji sami decydujemy co wyciągamy w przeciwieństwie do nowszej. Myślę, że to ciekawa propozycja - ćwiczy rączkę jak nic.

Entliczek Pentliczek, Epideixis

Zacznę od tego, że to jest typ układanek które bardzo cenię. Pomysł i wykonanie na 5! Zresztą z tej marki wiele pozycji jest dla mnie równie interesujące w przyswajaniu nowej wiedzy i ćwiczeniu nowych umiejętności. Do układanki dołączona jest książeczka z konkretnymi wzorami, które należy ułożyć. Na ostatnich stronach mamy możliwość narysowania własnych. Świetny pomysł na ćwiczenie logicznego myślenia poprzez zabawę.

Różnice, Ravensburger

Tego typu układanek mamy kilka, niektóre już przedstawialiśmy. Ponieważ bardzo lubimy takie typy i chętnie po nie sięgamy to przedstawiamy i ten. Nasz sposób na tę grę to tradycyjne lotto połączone z bingo. Żetony różnią się między sobą małymi szczególikami - raz bardziej widocznymi a raz mniej. Trzeba uważnie się przyjrzeć by stwierdzić, że wylosowany należy do naszej planszy. Dobry wzrok mile widziany :) A do tego ulubiona Myszka Mikki. 

 Dzisiaj tylko tyle ale to jeszcze nie koniec bo jeszcze trochę pozycji mamy do przedstawienia.

5 komentarzy:

  1. Ale bym pograła sama chętnie w tą operację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha :) Sama chętnie to robię.

      Usuń
    2. Mnie także najbardziej ta zachęciła;>

      Usuń
  2. Podoba mi sie ten owocowy wyścig! Muszę go poszukać! Widzę, że też macie Potwory do szafy - świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwory są super! Wyścig jak dla mnie bardzo dobry wybór - uczy myślenia i kombinowania trochę.

      Usuń