13 stycznia 2016

Cyferkowe plansze

Miało być bardziej literkowo, sylabowo i czytająco zarazem - tak sobie założyłam na ten miesiąc a ... wyszło coś z goła innego. Jednak, jak już nie raz pisałam te matematyczne "zadania" jakoś łatwiej mi przychodzą a dziewczynki też jakoś bardziej ten kierunek sobie upodobały. 

Zatem w chwilach przerwy od "literkowania" bawimy się matematyką. Dziewczynki upominają się już nie o książeczki z zadaniami a o karty zrobione przez ... mamę :) Dlatego w wolnych chwilach mama kombinuje, wymyśla i tworzy różnorakie zestawienia - co sprawia jej wielką przyjemność. 

Poniżej przedstawiam nasze plansze z zadaniami, każda dedykowana innej cyferce. Na razie nasze karty obejmują zakres od 1 do 10 czyli do cyfr dołączamy liczbę 10 :) Zależało mi by dziewczynki nauczyły się rozpoznawać każdą z cyfr, utożsamiać ją z jej zapisem i ilościowym odpowiednikiem. Te proste, krótkie zadania mają im w tym pomóc. Z czasem takich kart zrobię więcej z innymi zadaniami bo dziewczynki bardzo chętnie rozwiązują podobne karty czyli kilka zadań za jednym razem.

Każda z dziewczynek dostała taką samą kartę mimo różnicy wieku. Lenka jednak swoje zadania kończy na cyfrze 5 i wszystkie wykonuje z moją pomocą.

Krótki opis zadań: 

1. Ćwiczymy pisownię cyfry - w konturze i po śladzie
2. Kolorujemy odpowiednią ilość gwiazdek
3. Łączymy kropki taką ilością kresek ile oznacza dana cyfra
4. Do "koszyka" oznaczonego cyfrą wkładamy taką ilość księżyców czyli łączymy kreską
5. W prostokącie maluje coś obojętnie co ale tylko jedną rzecz (dla 2 - dwie, dla 3 - trzy, ...)

Lenka również sobie świetnie radziła z zadaniami. Choć czasem robiła coś szybciej niż ja wytłumaczyłam zadanie i tak pomalowała wszystkie gwiazdki. Wybrnęła jednak z tego, obrysowując tylko jedną gwiazdkę :) 

Do odpowiedniego koszyczka trafia odpowiednia ilość chmurek.

Z kolejnymi kartami zadania troszkę się różnią i czasem "sięgają" do wiedzy już nabytej - ale to poważnie brzmi ;)
Tutaj:
1. Łączymy 4 kropki
2. Na drzewie malujemy cztery jabłuszka lub uzupełniamy taką ilością by się zgadzało z daną cyfrą - na innych kartach


Podobne zadania a nawet lepsze znajdziemy w różnych książeczkach z zadaniami dla dzieci, które można nabyć od kiosku do dużego centrum handlowego. Jednak jeśli ktoś byłby zainteresowany to bardzo chętnie prześlę moje ubogie karty na pocztę. Będzie nam bardzo miło :)

Trochę chwalenia się:) Weronika na własną prośbę uczy się czytać tzn. my jej w tym pomagamy i ... mamy już pierwsze efekty. Nie jest to żadna znana metoda nauczania jak zakładałam ... kiedyś tam ale nasza własna, wyrobiona i działająca. A może to jest jakaś metoda tylko nazwy nie znalazłam ;) A efekt jest taki, że jedno i dwusylabowe słowa wychodzą już jej bardzo przyzwoicie. 

10 komentarzy:

  1. Gratuluję czytania!!! Martusia też zaczyna troszkę czytać po angielsku. Ale tak do końca nie wiem czy czyta, czy po prostu ma dobrą pamięć i zapamiętuje poszczególne słowa:)

    U nas cyferki też są na topie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weronika też "czyta" kilka bajek z pamięci ;) Po angielsku? Super, gratulacje!

      Usuń
    2. :) dziękuję - cała zasługa Martusi:)
      Po angielsku z racji angielskiej szkoły, bo mieszkamy w UK. Widzę, że dużo polskich dzieci tutaj szybko łapie ten drugi język.

      Usuń
    3. No tak:) Bo polskie dzieciaki to mądre dzieciaki :)

      Usuń
  2. Ale fajne te karty, świetne pomysły!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe pomysły, my też od jakiegoś czasu "walczymy" z cyferkami, niestety dość kiepsko nam idzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas właśnie jakoś bardziej do cyferek dziewczynki ciągnie.

      Usuń
  4. Tutaj nie ma niefajnych pomysłów... :)

    OdpowiedzUsuń