21 stycznia 2016

Zimowy spacer na Szyndzielnię

Rano sprawdzamy jeszcze prognozę pogody w Bielsku - Białej oraz obraz z kamerki internetowej sprzed schroniska na Szyndzielni, podejmujemy szybką decyzję i ... ruszamy. Ruszamy w poszukiwaniu śniegu! 
Droga pod znakiem oczekiwania mija nam dość szybko i po około półtorej godzinie jesteśmy na miejscu. Na Szyndzielnię można się dostać w dwojaki sposób: wybierając jeden ze szlaków bądź wjechać kolejką gondolową.

Ponieważ nigdzie nam się nie śpieszy, ambitnych celów także nie zamierzamy osiągać tego dnia dlatego decydujemy się na śnieżny spacer szlakiem czerwonym. Zanim jednak na niego wejdziemy kawałek podążamy za zielonymi oznakowaniami i tak docieramy do schroniska PTTK Dębowiec, gdzie robimy chwilę przerwy na odpoczynek, podglądanie narciarzy oraz chwilę zabawy na śniegu. 
Zaraz przed schroniskiem znajduje się idealne miejsce do dziecięcych zjazdów na sankach. Sporo tam zadowolonych dzieciaków, którym nie straszne wciąganie sanek na górkę by za chwilę na nich zjechać i tak w kółko :) Można wybrać zjazd mniej i bardziej stromy więc jest bezpiecznie. 
Nasze dzieci jednak postanawiają iść dalej i do tego same ciągną swoje sanki :) Jednak ich tempo powoduje, że zmieniamy plany po godzinie mozolnej "wspinaczki" i zawracamy by bocznym zejściem dojść do kolejki.
Dziewczynki zmianą planów zadowolone więc wsiadamy (dzieci do 5 lat za darmo, dorosły 22 zł - w dwie strony) do wagonika i jedziemy pokonując sporą różnicę poziomów. 
Wysiadamy w pięknej, białej scenerii - śniegu mnóstwo ale jest też zimniej. To jest prawdziwa cudna zima za jaką tęskniliśmy :)
Przed nami jeszcze kawałek do schroniska, gdzie zamierzaliśmy zjeść obiad i ogrzać się. Tego dnia jednak nic nie idzie zgodnie z planem i kolejny raz zmieniamy je by dać dziewczynkom czas na zabawę. Obiad zjadamy już na dole.

Brakowało nam tego śniegu, tej zabawy, nawet tego mrozu i wysiłku przy ciągnięciu sanek :) I jak zawsze dziewczynki zaskoczyły nas swoją niezłomną siłą, która szczególnie ujawnia się zimą przy wciąganiu sanek w górę. Latem chyba tak łatwo z tak długim i wyczerpującym spacerem by nie poszło tak łatwo;)   

14 komentarzy:

  1. Jak piękna i malownicza zima;) Przepiękne krajobrazy. Widać że Wasze dziewczynki są przeszczęśliwe. Niesamowite jak zima i biały puch może dać pozytywnego kopa do ciekawie spędzanych dni. Pozdrawiam cieplutko ze zaśnieżonej Norwegii;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziewczynki uwielbiają zimę i mróz im nie straszny. Mogą się bawić godzinami. U Was to musi być cudnie :)

      Usuń
  2. Cudowne ferie zimowe! Też marzy mi się kiedyś zabrać moje Maluchy zimą w polskie góry:)
    Pozdrawiam z ponurej, bo deszczowej i zimnej Anglii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Góry są piękne w sumie o każdej porze roku.

      Usuń
  3. Wcale się nie dziwię córkom, że były zachwycone całą wspaniałą wycieczką. Jest prawdziwa śnieżna piękna zima, a to raj dla dzieci. Dzielnie nawet ciągnęły sanki pod górę, byle być być na śniegu. Obiad pewno z wielkim apatytem zjadły po takim spacerze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Namawiać nie trzeba było :) I już dopytują o kolejny wyjazd. Tylko ten śnieg coś zaczyna znikać ...

      Usuń
  4. Piękna zima na Waszych zdjęciach. A na Szyndzielnię... my jutro idziemy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planujecie na sam szczyt na własnych nogach ? - trzymam kciuki by się udało. Przyjemnej wycieczki życzę :)

      Usuń
  5. Musielibyśmy jechać prawie przez całą Polskę, ale z pewnością kiedyś pojedziemy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto choć pewnie i w Waszych okolicach wiele urokliwych miejsc :)

      Usuń
  6. ale urokliwe miejsce, aż się nie da nie wzdychać oglądając te zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Góry są bardzo urokliwe, nawet jak na nie patrzymy z dołu ;)

      Usuń