11 czerwca 2016

Z dzieciakami na wycieczce. Czyli zoo w Ostrawie.

Dwa miesiące?! Nie wierzę, czas przelatuje mi między palcami choć każda jego chwila jest przez nas wykorzystana do ostatniego naszego tchnienia ;)
Prawie od dwóch miesięcy jesteśmy na nowym swoim, które pochłania większość naszego czasu. No ale, chciałeś to masz! ;) Długo w domu siedzieć nie lubimy i chyba nie potrafimy dlatego jak tylko nadarzy się okazja a do tego pogoda jest łaskawa ruszamy na wycieczki. No i kiedy potrzebujemy odpocząć od domowych obowiązków :)
Ruszamy zatem do Czech a dokładniej do Ostrawy, gdzie znajduję się bardzo przyjemne w zwiedzaniu z dziećmi zoo. Droga mija nam dość szybko ponieważ prawie całą pokonujemy autostradą i to jeszcze bez winietek (póki jest okazja należy korzystać). Po zostawieniu samochodu na jednym chyba z 3 parkingów spacerkiem idziemy do zoo.

Weronika od wejścia wyciąga już swój aparat i pstryka zdjęcia wszystkim i wszystkiemu :) Aparat bardzo ułatwia nam spacer - brak marudzenia, że nogi bolą choć jedno z dzieci to spacer prawie idealny ;) 
Dziewczynki oglądają zwierzęta z wielkim zaciekawieniem, my również - mam wrażenie i J. także, że tutaj są one jakoś bardziej dostępne i widoczne niż w "naszym" chorzowskim. A i spacer tak nie męczy dzieci bo nie dość, że zwierzęta można podpatrzeć z bliska, można usiąść i coś przekąsić a i pobawić się regenerując (?!) siły na jednym z kilku placu zabaw. Jeden szczególnie wpada nam wszystkim w oko - miejsce, gdzie można pobawić się ... wodą. Dźwignie, kurki, śluzy, pompy i woda - ciężko odciągnąć nie tylko malucha ;) 
My już dochodzimy do końca skąd można wrócić ciuchcią (dodatkowo płatna - 30 Kc) bądź o własnych siłach a Was zapraszamy do zoo :) Wybieramy drugą opcję - mądre dzieci po drodze widziały dmuchańce do skakania a przystanki ciuchci w pobliżu nie było więc wszystko przemyślały cwane ;)
Po skokach zadowoleni z wycieczki wracamy do samochodu i do domu. 

Z informacji praktycznych:

Więcej o zoo znajdziecie tutaj: zoo
Można płacić w euro i oczywiście w koronach. Również kartą. 
Cena parkingu w euro to 2 e.
Na terenie zoo jest restauracja oraz liczne budki z małą gastronomią.

4 komentarze:

  1. Super wycieczka! Też nie potrafimy w domu usiedzieć zbyt długo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko jakby ten czas można było mnożyć byłoby idealnie :) Pozdrawiamy.

      Usuń
  2. Świetne wycieczka!
    Znam ten ból - godzenie obowiazków domowych (i urządzania się ciągle, choć my już od 8mcy "na swoim") i wyjść wspólnej pasji i zabawy.Ale dajemy radę:)

    Super te zabawy wodne!
    Poazdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko bo by się chciało i w domu porobić i mieć czas na przyjemności z dziećmi. Trzeba jakoś to dzielić i wierzyć, że to pierwsze kiedyś się skończy ;) No może ... zwolni ;) Pozdrawiamy!

      Usuń