17 lipca 2016

Góry z dzieciakami. Istebna i okolice raz jeszcze.

Jeśli mimo tego, że na miejsce naszego wypoczynku wybraliśmy góry chcemy poleniuchować oraz zregenerować siły a przy tym jeszcze nacieszyć oczy pięknymi widokami - bo przecież jesteśmy w jednym z najpiękniejszych miejsc na ziemi czyli w górach właśnie - to zróbmy to :) Jak? A do tego z dzieckiem czy nawet dziećmi ? Na prawdę się da :)

Kilka naszych wskazówek.


Załóżmy, że podobnie jak my wybraliście na swój wypoczynek małą ale jakże malowniczą wieś w Beskidzie Śląskim - Istebną. Jedną trzecią Trójwsi beskidzkiej, głównie znanej i kojarzonej z koronkami, Trójstykiem oraz górami. Tak przynajmniej nam się kojarzy :) To jesteśmy! A no tak ....

Jak dojechać ?

Ponieważ Istebna położona jest tuż za Wisłą a do Wisły prawdopodobnie każdy wie jak dojechać to najszybciej i najwygodniej będzie się tam dostać samochodem. Kiedy pokonamy kilkanaście serpentyn, wjedziemy na kilka wzniesień by z nich zaraz zjechać to będziemy na miejscu. Do Istebnej można również dostać się pociągiem w połączeniu z autobusem bądź busem.  Pociągiem dojeżdżamy do Wisły Głębce, Ustronia lub Cieszyna a tam przesiadamy się w autobus bądź bus.
Szczegółów dowiemy się np. tutaj.

Gdzie się zatrzymać ?

Oferta noclegowa jak w każdym miejscu, gdzie są turyści jest bogata od schroniska po hotele na bogato ;) Każdy znajdzie coś dla siebie. My wybraliśmy miejsce, gdzie mieliśmy zapewniony park wodny (tak są tam baseny!), kącik malucha, plac zabaw a nawet mini zoo - co zdecydowanie pomagało nam w opiece nad dziećmi i nicnierobieniu. A co;)

Gdzie jeść ?

Tu myślę podobnie jak wyżej - karczm regionalnych a nawet pizzerii w okolicy znajdziemy sporo. My możemy polecić karczmę Ochodzitę w pobliskim Koniakowie - smaczne jedzenie, piękne widoki, mini plac zabaw ale sporo ludzi. Coś za coś. 

Co robić ?

Oczywiście tak by się nie zmęczyć, by chłonąć widoki, by wdychać czyste powietrze, by dzieciaki szalały, by coś ciekawego zobaczyły, poznały a my ... kompletnie nic ;) To znaczy duże nic przy małym wysiłki bo jednak trzeba dojść, usiąść czy przypilnować. 

Na pierwszy ogień place zabaw. Jeśli chodzi o samą Istebną to jeden plac zabaw widzieliśmy koło szkoły ale nic nie pobije tego placu zabaw obok Ośrodka Edukacji Ekologicznej. Jest świetny! Sporo placów zabaw widzieliśmy ale ten jest w naszej pierwszej dziesiątce - głównie za wykonanie z naturalnych materiałów (głównie) i za pomysł.
Dzieci na pewno będą zadowolone, kiedy odwiedzicie wspomniane już mini zoo przy Kompleksie Zagroń. My wracaliśmy tam ze 3 razy na dzień - dziewczynki na każdej "wycieczce" zrywały trawę dla zwierząt by później je karmić.
W Istebnej mamy także park wodny Olza - dobry na niepogodę jak i pogodę. Jest brodzik ze zjeżdżalnią i fontanną dla dzieci i część dla umiejących pływać. Zachwalać nie trzeba.

Miały być przecież też widoki:) Wystarczy, że podniesiemy głowę do góry a już będzie pięknie. A jeśli chcemy ciut więcej to wchodząc do mini zoo rozejrzyjmy się w lewo, prawo i za siebie - mamy górki i pagórki.

A jeśli jednak mamy troszkę siły i chcemy poczuć góry a dzieci mają ze sobą hulajnogi bądź rowery to mamy sprawę ułatwioną. Wokół sporo tras spacerowych bo drogach ubitych bądź asfaltowych, gdzie samochód spotkamy bardzo rzadko. 

Polecamy przyjemny szlak z Istebnej Olzy na przełęcz Szarcula (szlak żółty). Początkowo szlak pokrywa się z wąską szosą wzdłuż małego strumyka więc liczne przystanki na wrzucanie kamyków, szyszek czy patyczków gwarantowana a nawet na pomoczenie nóżek ale zalecamy robić to w sandałach przeznaczonych do wody. Ten fragment możemy pokonać rowerem bądź hulajnogami jak nasze dzieciaki. Później szlak pnie się w górę i odbija w las by po krótkim odcinku zamienić się w znów w wąską szosę. My nasz spacer zakończyliśmy przed wejściem do lasu bo tak zwyczajnie nie chciało nam się. Mimo tego była to przyjemna wycieczka.
Z Łączyny (zaraz za Istebną Olzą) zielonym szlakiem możemy wybrać się do schroniska na Stecówce. Początek trasy to spore wzniesienie, które pokonujemy wzdłuż drogi, gdzie co jakiś czas spotykamy samochody. Jednak im wyżej tym spokojniej a droga zamienia się w wąską nitkę prowadzącą wzdłuż pól i wiejskich zabudowań. Po pewnym czasie musimy opuścić szlak zielony i skręcić w lewo (jest znak na schronisko) i dojść do szlaku czerwonego. A nim dojedziemy już prosto pod schronisko. Trasa może nie wymagająca ale z dzieciakami zajmie jakieś 3 godziny wolnym spacerkiem z licznymi przystankami.
A na koniec dwa bardzo przyjemne spacery - wysiłek niewielki a widoki rewelacja, a drugi to trzy państwa w 3 minuty.

Jak już najemy się w Karczmie Ochodzita to musimy, koniecznie musimy iść na wycieczkę. Zaraz obok karczmy znajduje się wejście na szczyt słynnej góry rozbójników czyli Ochodzitej. Na pewno wejścia na szczyt nie pominiemy bo tam podąża wielu ;) Widoki we wszystkich kierunkach są bardzo przyjemne.
Do słynnego Trójstyku trzech granic - Polski, Czech i Słowacji najlepiej wyruszyć z Jaworzynki Trzycatek (zaraz obok wejścia na szlak jest mały parking). Trasa pięknie asfaltową wąską drogą pomiędzy polami i domami. Po 20 minutach jesteśmy na miejscu - możemy usiąść, odpocząć i coś przekąsić (coś co zabraliśmy ze sobą) i odwiedzić Czechy lub/i Słowację by za chwilę znów wrócić do siebie:) Jakie to proste ;)
Okolice Istebnej mają oczywiście więcej do zaoferowania ponieważ okolica jest zaopatrzona w liczne malownicze szlaki, imponujące pięknem i zaangażowaniem tamtejszych górali pamiątki architektury drewnianej tj. kościółki, izby pamięci czy chaty góralskie. Odwiedzając te miejsca można wiele dowiedzieć się o historii tego miejsca oraz o ludziach, które je tworzyli i tych którzy nadal z wielkim poświęceniem tworzą i pamiętają. My korzystaliśmy z pogody i tym razem te miejsca świadomie pominęliśmy. Jednak do Istebnej mamy na tyle blisko, że wrócimy tutaj i zadrobimy zaległości.
Można wybrać się do Muzeum Regionalnego na Grapie w Jaworzynce, Muzeum Koronki w Koniakowie czy Chatę na Szańcach w Istebnej.

Góry są rewelacyjne! o każdej porze roku. A może macie ochotę na wersje bardziej koczowniczą? Czyli z dzieciakami pod namiotem w Beskidzie Żywieckim. Jeśli tak polecamy przez nas sprawdzone miejsce - tutaj więcej. 

10 komentarzy:

  1. Istebną znamy z zimowych wypadów. Latem jeszcze nie mieliśmy okazji odwiedzać tego miejsca ale wygląda zachęcająco! Plac zabaw - super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A my planujemy zimą tam się właśnie wybrać - zobaczymy czy się uda. Plac zabaw jest tam na prawdę świetny.

      Usuń
  2. Oj pieknie tam! Już tęsknię za górami!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to już jest z tymi górami :) Cudne one!

      Usuń
  3. Piękne okolice, z chęcią bym je odwiedziła!

    OdpowiedzUsuń
  4. O jak pięknie!
    My też ostatnio górsko - w Bieszczadach, pod namiotem własnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bieszczady pod namiotę to musi być bajka! Zazdroszczę :)

      Usuń
  5. Wspaniale! Też bym chciała tak spędzić wakacje:)

    OdpowiedzUsuń