29 sierpnia 2016

Świnoujście i co dalej ?

Jeśli podobnie tak jak my wybraliście lub wybierzecie lub po prostu zaciekawiło Was Świnoujście i zastanawiacie się co też fajnego można tutaj robić to ... już podpowiadamy i opowiadamy co my robiliśmy w tym nadmorskim mieście. Od razu donoszę, że to nie będzie żadne TOP 100 czy coś w tym stylu bo zwyczajnie wszystkiego tutaj nie widzieliśmy by coś wybierać i stawiać na 1 czy 58 miejscu. Będzie to luźne i krótkie zestawienie, ot tak po prostu. Zatem zapraszamy.

PLAŻA I MORZE

Jak już wspominałam a nawet jeśli nie to każdy wie, że to można by rzec wyspiarskie miasto (leży na 44 wyspach), leży nad piękną, długą na 10 km plażą. I to plaża jest główną jego atrakcją przyciągającą tłumy leżakowiczów, spacerowiczów, skoczków przez fale i kopidołków. Należeliśmy do każdej grupy! Dziewczynki szczególnie upodobały sobie dwie ostatnie dyscypliny no i jak to dzieci, niezłomne i twórcze wymyślały własne. Jak jest plaża to jest i woda, w tym wypadku morze. I co tam, że zimne - są fale jest idealnie!

PROMENADA

Kiedy już zejdziemy z plaży albo właśnie się na nią wybieramy naszą oczom na pewno nie umknie długaśna promenada idealna na spacery, również z wózkiem, jazdę na rolkach i hulajnogach, podziwianie ulicznych występów oraz .... na zakupy wszelkich wakacyjnych must have ;) Hulajnogi były z nami raz i nawet byłoby fajnie gdyby nie te wabiki w postaci baniek, kolorowych cudeniek, tancerzy i wszystkiego tego co odciągało dziewczyny od trzymania kierunku jazdy a kierowało ich w prost na nogi innych spacerowiczów. I to nawet nie o to chodzi, że one chcą coś kupić ale obejrzeć, dotknąć to już tak. Skok w bok z promenady i mamy plac zabaw, sale zabaw na świeżym powietrzu, koniki, autka, rowerki, zamki dmuchane, ...

CENTRUM MIASTA

Kiedy już tak spacerujemy idąc na przykład w kierunku portu możemy zobaczyć centrum Świnoujściu z małym placem otoczonym przez stare kamienice. Dzieci mogą tutaj poszaleć w fontannie a my usiąść na kawę na przykład :)

PARK ZDROJOWY

Największy park w Świnoujściu, gdzie dzieci mogą bezpiecznie pojeździć na hulajnogach (!), pospacerować, przyjrzeć się z bliska wiewiórką i jeżom (widzieliśmy!) i pobawić się na świetnym na mój gust placu zabaw - małym ale na prawdę dobrym. Ja takiej huśtawki jeszcze nie widziałam. No i te wagi z odmierzaniem piasku, podnoszeniem i przesypywaniem - mnie ujęły, dziewczynki również.

LATARNIA MORSKA

To była nasza pierwsza wspólna latarnia :) I to od razu zaczęliśmy od tej najwyższej nad polskim Bałtykiem - tak jakoś wyszło ;) Wyprawa do latarni to nie takie hop siup bo jeśli mieszka się na Uznam to trzeba przeprawić się na wyspę Wolin. Jeśli mamy szczęście pójdzie to szybko a jeśli nie to musimy odstać swoje w kolejce na prom. Taka mała uwaga, że prom w centrum od godz. 6 do 22 służy tylko mieszkańcom Świnoujścia więc trzeba jechać na ten drugi w stronę wyspy Karsibór. Sama wycieczka promem jest już atrakcją, nie tylko dla dzieci :) Informację o cenach, godzinach otwarcia znajdziemy tutaj. Nasze dzieci były pod wrażeniem samej latarni, jej przeznaczeniu i widokom z góry.
Zaraz obok latarni znajduje się jeden z fortów tzw. Twierdzy Świnoujście - Fort Gerharda. My jednak go nie zobaczyliśmy :( bo wszystkie drobne wydaliśmy na latarnie. Takie głupie przyzwyczajenie, że zawsze pod ręką mamy tylko kartę płatniczą a monet trzeba było. Albo papierków. A widać było, że fort wart zwiedzania. Zobaczyliśmy tylko przydrożne schrony a tata opowiedział nam o ciekawej historii fortu. Zaskoczył mnie, że tak się przygotował nie tylko na temat fortu (co mnie zdziwiło i o co przegrałam zakład to to, że nie został zbudowany na potrzeby żadnej z wojen światowych a sporo wcześniej) ale i historii Świnoujścia, tej nie tak odległej. 

FALOCHRON ZACHODNI I WIATRAK

Nam sama wycieczka tutaj zajęła sporo czasu bo szliśmy tutaj aż 3 dni. Za każdym razem utykaliśmy na plaży a raz wypożyczyliśmy rowery i pojechaliśmy w drugą stronę. A tak serio, to spory kawałek mieliśmy do wiatraku ale warto było. Samo dojście do niego to atrakcja sama w sobie - prawie puste plaże, wydmy z małą roślinnością, kaczki, spacer po falochronie, wielkie promy na wyciągnięcie ręki i śnieżnobiały, okazały wiatrak.

ŚCIEŻKI ROWEROWE I SPACEROWE

Jest ich tutaj na prawdę sporo. I co najważniejsze bezpieczne, poprowadzone wzdłuż promenady, wytyczonymi ścieżkami w centrum i łączące się z tymi po niemieckiej stronie wyspy Uznam. Co ułatwia bardzo sprawę poruszania się na rowerze po mieście to kilka wypożyczalni rowerowych, gdzie również możemy wypożyczyć foteliki i przyczepki dla dzieci oraz same rowery dla dzieci. Fajna sprawa - polecamy :) Świnoujście nadaje się także idealnie na spacery, nie tylko promenadą. W jego obrębie wyznaczono kilka ścieżek spacerowych i dydaktycznych. Więcej możemy poczytać tutaj

WOLIŃSKI PARK NARODOWY

To miała być długa wycieczka, całodniowa ale co jest po drugiej stronie rzeki Świny to wymaga czasu by się tam dostać. Choć myślę, że nie zawsze tak jest - trzeba się wstrzelić w odpowiednią godzinę i wtedy wjeżdża się na prom bez kolejki no może z krótkim czekaniem. My akurat mieliśmy pecha bo nie dość, że prawie 2 godziny czekania na prom to jeszcze deszcz. Jak tylko wychodziliśmy z auta to lało :( No ale co robić. Może Wam się uda więcej zobaczyć. My zobaczyliśmy tylko niesamowite Jezioro Turkusowe, gdzie odbyliśmy krótki spacer wokół i zaliczyliśmy z przerwą na obiad Międzyzdroje z mega ulewą w tle. W ramach rekompensaty odbyliśmy samochodową wycieczkę po urokliwej wyspie Uznam wraz z jej małymi wsiami, licznymi terenami zielonymi, małymi przystaniami i z widokiem na Wicko Wielkie i Zalew Szczeciński.

Na sam koniec wspomnę o jeszcze jednym miejscu, którego nie udało nam się zobaczyć (tych miejsc było więcej ale to jedno baaaardzo chcieliśmy zobaczyć bo wiedzieliśmy, że dziewczynkom by się spodobało). Chodzi o Rezerwat Karsiborska Kępa - ostoję dla dziko żyjących ptaków. No nic, może następnym razem się uda.

Spędziliśmy niezapomniane dni w Świnoujściu - pełne wspólnych chwil, leniwych poranków, aktywnych popołudni i fascynujących wieczorów spędzonych na "łamaniu głów" przy tangramach i wspólnie wymyślonych zabawach. Poznaliśmy, zwiedziliśmy i dowiedzieliśmy się sporo nowych rzeczy o dopiero co poznanym miejscu. Wracać było ciężko na szczęście jeszcze nie do domu. Wyspy polecamy rodzinom z małymi i dużymi dziećmi - myślę, że atrakcji jest tu sporo i nikt nie będzie się nudził.  

12 komentarzy:

  1. Piękne miasto! Jeszcze tam nie byłam, choc jakiś czas temu byłam całkiem blisko :) Kiedyś to nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam również się spodobało bo nudzić tam się nie można. Choć następnym razem chciałabym jechać również do jakieś cichej małej można powiedzieć dziury nad morze :) Tak dla porównania.

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia, bardzo lubimy Świnoujście. Dzięki Twoim fotkom trochę za nim zatęskniłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ja również już tęsknie za morzem.

      Usuń
  3. Wygląda bardzo ciekawie. Może w przyszłym roku, bo w tym akurat byliśmy na Mierzei Wiślanej. Ale też było fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. My odwiedziliśmy Świnoujście na początku czerwca (podczas naszych wakacji w Międzyzdrojach). Mam do niego sentyment, ale wtedy trochę nas rozczarowało - było jeszcze przed sezonem i 99% spacerowiczów to byli niemieccy emeryci, co czyniło atmosferę taką sanatoryjną raczej ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. W tamtych okolicach byłam dawno temu, chętnie dziś sprawdziłabym sama co się zmieniło:)

    OdpowiedzUsuń
  6. W tamtych okolicach byłam dawno temu, chętnie dziś sprawdziłabym sama co się zmieniło:)

    OdpowiedzUsuń
  7. W tamtych okolicach byłam dawno temu, chętnie dziś sprawdziłabym sama co się zmieniło:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne miejsce, jeszcze w Świnoujściu nie byłam, zawsze jak Bałtyk, to raczej wschodnie wybrzeże:)
    Przy czym polskie morze zdecydowanie wolę poza sezonem;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie, oj, bardzo mi w tym roku morza zabrakło...

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie, oj, bardzo mi w tym roku morza zabrakło...

    OdpowiedzUsuń