29 września 2016

U Stiny :) Rowerowe Kamminke z dzieciakami.


Mamo, tu mieszka dziadek Stiny? Krzyczała do mnie Weronika za moich pleców kiedy zjeżdżałyśmy do małego portu w Kamminke. Sprawdźmy to! - cieszyła się, kiedy z trudem wypinałam ją z fotelika. W ostatniej chwili złapałam ją ratując przed kąpielą w zalewie, kiedy energia rozpierała ją by poznać kto i co się tutaj kryje. Później dojechała Lena z tatą i wtedy już jedna przekrzykiwały drugą. Zaparkowaliśmy rowery i cypelkiem udaliśmy się na spacer podziwiając rybackie łodzie na tle zabudowy wioski. Przyglądaliśmy się naszym Stinom i po prostu odpoczywaliśmy.
Dziewczynki zbierały piórka, patyczki, kamyki, wyszukiwały małych okienek lub szczelinek by móc zaglądać do przycumowanych łodzi, biegały i wchodziły na skały. Stiny jak się patrzy!
...
Na dwa dni zdradziliśmy Świnoujście z piękną plażą na rzecz malowniczej, przyjaznej rowerom niemieckiej części wyspie Uznam. Szybkie śniadanie, pakowanie rowerów i w drogę. Na pierwszy cel wybraliśmy małą rybacką wieś Kamminke nad Zalewem Szczecińskim. Szlaki bardzo dobrze oznakowane i choć często biegną wzdłuż głównych dróg (oddzielne pasem zieleni od siebie) jedzie się bardzo przyjemnie i bezpiecznie.

Droga do Kamminke to, że tak powiem pikuś dla takiego niedzielnego kierowcy jak ja pod warunkiem, że jedzie się tutaj kierując się na Garz a później odbija na Kamminke. Miło i przyjemnie :) Inna sprawa ma się do drogi powrotnej. Można by oczywiście wrócić tą samą drogą a można ... inaczej. Dlaczego my nie wróciliśmy tą samą?! Nie wiem. Wybraliśmy drogę przez wyspę kierując się na Graz, Korswandt, Ahlbeck a później wzdłuż wybrzeża do Świnoujścia. I to dla takiego niedzielnego kierowcy rowerowego już nie było takie proste. Nigdy 4 km nie było dla mnie tak dłuuugie i męczące. Górki, podjazdy, zjazdy i znów to samo. Ale dałam radę :) Z wielką satysfakcją i nowymi wrażeniami dojechaliśmy do Świnoujścia. Było warto!
Kamminke jest cudowną, bardzo klimatyczną wioską z małym portem i małą, dziką plażą. To miejsce na moje idealne wakacje! My, dziewczynki, rowery na krótkie wycieczki i plaża prawie cała dla nas. Dla mnie bajka! Nawet mimo tego, że Stiny tam nie spotkaliśmy;)
Cała wyspa zrobiła na nas bardzo pozytywne wrażenie - dobrze przygotowane szlaki rowerowe, małe urokliwe miasteczka w głębi wyspy, niewielkie wzniesienia, punkty widokowe, wiatraki oraz imponujące, cieszące oko stare uzdrowiska na wybrzeżu. Następnym razem pokażemy co jeszcze udało nam się tutaj zobaczyć.

8 komentarzy:

  1. Piękne fotki i wspaniała wycieczka! Aż kusi by się tam wybrać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecamy na wakacje. Zresztą cała Uznam jest piękna wyspą :)

      Usuń
  2. Pierwszy raz słyszę tę nazwę, ale po zdjęciach widać, że jest tam super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest :) To miejsce na moje idealne wakacje.

      Usuń
  3. Piękne foty aż wspomnienia się we mnie obudziły. My bedąc tego lata w Świnoujściu zrobiliśmy sobie rowerową wyprawę w do tego miejsca. Urocze i cudne widoki

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudownie :) Kilka znajomych zachecało mnie do odwiedzenia tych miejsc,a Twój post wprost mnie przekonał, zwłąszcza, że uwielbiamy wycieczki rowerowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również zachęcam. Na pewno przypadnie Wam do gustu.

      Usuń