17 listopada 2016

Cesarskie Uzdrowiska oraz perła Bałtyku na wyspie Uznam.

Na przekór kapryśnej aurze za oknem wspominamy lato:) Beztroskie zabawy na świeżym powietrzu, wycieczki rowerowe przed siebie, spacery z patykami w ręku, zabawy w chowanego do późnych godzin nocnych, "baba jaga patrzy" z sąsiadami (wiek od 2 do ok. 70 lat;)), godziny spędzone w piaskownicy i przydomowym basenie, umorusane buźki świeżo zebranymi jeżynami, wiecznie brudne rączki, uśmiech od rana do wieczora, plaża, morze, ... nasze bałtyckie wakacje.
Kilka słonecznych dni tego lata spędziliśmy na urokliwej wyspie Uznam znanej z długich piaszczystych plaż, niewielkich wzniesień, łagodnego klimatu oraz wielu ośrodków wypoczynkowych i uzdrowiskowych. Uznam słynie również z dawnych cesarskich uzdrowisk takich jak: Ahlbeck, Heringsdorf i Bansin, gdzie zachowały się i do dzisiaj są zagospodarowane wspaniałe letniskowe wille z charakterystycznymi wieżyczkami. Wybudowane z przepychem i niezmierną dbałością o szczegóły ku uciesze i chwale swoich właścicieli. Każda z tych miejscowości może poszczycić się molem, promenadą oraz szeroką piaszczystą plażą z urokliwymi koszami przygotowanymi do spragnionych cienia plażowiczów.
Ahlbeck jest bardzo przyjemnym, zachwycającym, czystym i interesującym ze względu na swoją eklektyczną zabudowę miasteczkiem. Do tego zachęca molem wchodząym daleko w morze, promenadą idealną do spacerów wzdłuż brzegu, plażą i świetnymi placami zabaw. Charakterystyczne wieżyczki nadmorskich willi szczególnie malowniczo prezentują się z mola. Spacerując ulicami kurortu można zauważyć precyzję w wykonaniu werand czy balkonów ówczesnych pensjonatów, wilii i hoteli.

Będąc tak blisko Zinnowitz musieliśmy zajrzeć i tutaj by przekonać się jak prezentuje się tzw. perła Bałtyku. To uzdrowisko należy do jednego z najstarszych na wyspie i trzeba przyznać, że prezentuje się imponująco. Piękne i zadbane wille, w których teraz znajdują się pensjonaty oraz hotele przyciągają wzrok. W Zinnowitz również znajduje się molo, na którego końcu mamy gondolę dzięki której możemy zanurzyć się kilka metrów pod ziemię. Promenada to już obiekt obowiązkowy nadmorskich miejscowości więc jest ona i tutaj.
...
Patrzę przez okno i marzę o wakacjach na wyspie bezludnej, gdzie dzieciaki będą szaleć i padać wieczorem zmęczone jak muchy a my ... leniuchować. Takie myśli nachodzą mnie po drugim (dopiero? nie wierzę!) wolnym dniu spędzonym z moimi jakże uroczymi córeczkami. Chorymi córeczkami. Jest fajnie :) 

8 komentarzy:

  1. Zdróweczka dla Twoich dziewczynek i Trochę lenistwa wymarzonego dla Ciebie. Oglądając Twoje wędrówkowe fotki zrobiło się cieplutko, wakacyjnie, bez deszczu:)) Bardzo ładne i klimatyczne miejsca- zazdraszczam pozytywnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuje, już na szczęście lepiej :) Tak mi się wakacje zamarzyły.

      Usuń
  2. Oj, ale mi narobiłaś ochoty na wyjazd nad morze!!! Przepiękne zdjęcia i przepiękne miejsca!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia! Pogoda za oknem jest piękna więc może wybierzemy się na jakiś weekend nad morze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) Taka zmienna ta jesień w tym roku - raz chłodno a raz całkiem przyjemnie. Wyjazd zawsze jest dobry :)

      Usuń
  4. Piękne kadry aż się rozmarzyłam:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajnie, uwielbiam Bałtyk, najchętniej poza sezonem:)
    Te kosze na plaży są mega klimatyczne:)

    Zdrówka dla dzieci!

    OdpowiedzUsuń