1 kwietnia 2017

Pieskie życie. Tworzymy!

Nie znam dziecka, które nie marzy o własnym, osobistym szczeniaczku. Którego będzie karmić, wyprowadzać na spacerki, który będzie spał z nim w łóżku (Weronika;) i z którym będzie spędzał każdą minutę dnia. No będzie kochał nad życie a jeszcze bardziej będzie o niego dbał. I jak Weronika ma podejście do psów to ... Leny psy się boją a ona ich. Jakoś zawsze małe psiaki znajomych uwielbiają kiedy Weronika je głaszcze, bawi się z nimi to Lenę, ku jej utrapieniu obskakują, obszczekują i ogólnie są na nie dla jej osóbki. Lena ku śmiechu wszystkich tłumaczy takiemu małemu psiakowi, że nie chce się z nim bawić, chce tylko przejść/usiąść i ma jej dać spokój ;)

Ale przejdźmy do samego posiadania .... Weronika chce bardzo, tata również, Lena już mniej a ja ... na razie bronię się brakiem posiadania bramy przed domem. Za rok brama będzie więc wtedy pewnie albo ulegnę albo wymyślę inny powód. Na razie wysilamy swoje szare komórki, farby i pędzle bierzemy w dłonie i tworzymy. Psiaka jak marzenie :)

Co potrzebujemy?


  • rolkę po ręczniku kuchennym
  • rolkę po papierze toaletowym
  • farby 
  • pędzel
  • sznurek
  • papier kolorowy bądź filc (uszy, łapy, ogon)
  • taśmę dwustronną lub mocny klej

 Piesek gotowy więc można iść na spacer.


Kiedy Weronika pracowała nad pieskiem Lenka nawet nie była zainteresowana tematem. Pracę siostrę skwitowała "po co Ci to?" :) I sama przystąpiła do tworzenia kota...

Wasze dzieciaki mają swoje ulubione zwierzątka? Spełnione prośby czy jeszcze to tylko marzenia?

10 komentarzy:

  1. moi też wieeecvznie jęczą, że chcą pieska :D i też kombinuję jak się da, żeby choć namiastkę tego zwierzaka mieli;) fajnie Wam to wyszło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy. Czyli nie jestem sama z tymi jękami ;)

      Usuń
  2. My mamy kotke, ktora pojawila sie u Nas zanim chlopcy pojawili sie na swiecie. Ma juz 8 lat. Moje Robaczki jednak prosze o pieska, wiec jak tylko znajdziemy swoj "kat" to postaramy sie o kolejnego zwierzaczka. Swietny ten piesek I super pokoj. Widze,ze dziewczyny I lozka takie same I domki dla lalek. Inaczej pewnie bylaby wojna!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta wymuszona symetria mnie wykańcza ;) ale tak jak pisze wszystko muszą mieć takie same. Choć powoli się to zmienia, na moje szczęście :) Od września Wera przenosi się do swojego pokoju więc symetria zostanie zaburzona. Chłopaki pewnie uwielbiają kotkę. Kilka zdjęć u Was widziałam wspólnych więc miłość musi być :)

      Usuń
  3. Ha ha :) Musze córci pokazać, bo ona marzy o piesku! Taki jej go nie zastąpi, ale....będzie fun :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny! I zazdroszczę tego dużego biurka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Biurko handmade by mąż ;) Przydaje się przy moich artystkach.

      Usuń