2 maja 2017

Góry, w góry i pod górę z dzieciakami.

Sezon wiosennych górskich wycieczek jakoś nie może czy nie chce się u nas rozpocząć. Pewnie wielu już na szlakach ale tacy niedzielni piechurzy jak my czekają na specjalne warunki, szczególnie klimatyczne ;)
Już raz nawet siedzieliśmy w aucie jednak ostatni rzut oka na prognozę i zmieniliśmy plany. Mamy nadzieję, że kolejne weekendy będą dla nas łaskawsze bo wycieczka już zaplanowana. Nie jedna ;)
Zanim jednak wyjdziemy na szlak opowiemy Wam o naszych górskich doświadczeniach - ha ha ha ;) Może kogoś zainspirujemy a ktoś inny może podsunie nam inne łatwe weekendowe szlaki, odpowiednie dla dzielnych maluchów i mniej dzielnych rodziców.
Takie nasze małe zestawienie. Podzielę je na dwie części (tak, aż tyle tego;) by było bardziej czytelnie. W każdym podpunkcie umieściłam także odnośniki do szerszych opisów naszych małych wypraw.

Nasz ranking rozpoczynają szlaki takie niedzielno - niedzielne, które nie są za bardzo wymagające. To zaczynamy:)

1. Pieniny Małe, Rezerwat Białej Wody

Szlak w sporej części  prowadzi asfaltową ścieżką, która po pewnym czasie przechodzi w szutrową. Na szlaku mimo siąpiącego deszczu co jakiś czas spotykamy sporo dzieciaków na własnych nóżkach ale również w wózkach jak i rowerzystów. Po drodze mamy miejsce na odpoczynek i bacówka. Dla dzieci nie lada atrakcją jest płynący potok Biała Woda, który towarzyszy nam podczas tego przyjemnego spaceru oraz kładki i mostki.

Nasz bardziej szczegółowy opis znajduję się tutaj.

2. Beskid Śląski, Ścieżka dydaktyczno-przyrodnicza na Baranią Górę

Nie, całego szlaku nie przeszliśmy. Jedynie przyjemny fragment, który jest idealny do pokonania z małymi dziećmi, również wózkowymi dlatego go umieściłam w moim zestawieniu. My naszą wędrówkę rozpoczęliśmy z Wisły Czarne i kontynuowaliśmy szlak doliną Białej Wisełki, która towarzyszyła nam podczas spaceru. To był pierwszy szlak który Weronika jako 3-latka pokonała spory fragment na własnych nóżkach, czym budziła podziw innych piechurów. A i roczna Lena maszerowała kawałek sama, głównie biegając z patykami. W naszej pamięci na zawsze :)

Po szczegóły zapraszamy tutaj.


3. Beskid Śląski, Leśny Park Niespodzianek

To nie jest typowy szlak ale (uwaga!) zamieściłam go tutaj bo ... zmęczył mnie bardziej niż te dwa powyżej. Mimo, że jak dla mnie on mało wózkowy (kamyki, momentami dość stromo) to dzieci tam sporo. Ze względu na zwierzęta i mini park rozrywki dla dzieciaków. Ponieważ my odwiedzaliśmy Park w deszczową pogodę to zostały nam tylko zwierzęta ;) Wielki podziw dziewczynek budziły ptaki drapieżne. 

Po więcej zapraszamy tutaj.


4. Beskid Śląski, Trójstyk

Trójstyk graniczny czyli spotkanie granic trzech państw. W tym wypadku: Polski, Czech i Słowacji. Bardzo przyjemny, mało wymagający szlak rozpoczynający się w Jaworzynce Trzycatek. Z urzekającym widokiem na okoliczne łąki i wzniesienia. Idealny na wózek czy hulajnogę ponieważ cały pokrywa się z drogą asfaltową. 

Po trochę więcej zapraszamy tutaj.


 5. Beskid Śląski, Ochodzita

Wspaniała panorama, która roztacza się z wierzchołka Ochodzitej zachwyca nawet dzieci. A nas zmusza do wytężenia umysłu i zerknięcia w mapę (bardzo pomaga umieszczona na szczycie tablica) by odpowiedzieć na jedno z tysiąca pytań "a co jest przed nami, za nami, na prawo, na lewo,...?" Jest o czym opowiadać bo widać na prawdę sporo, nie tylko pobliskie wsie jak Koniaków czy Istebną ale również m.in. Równicę, a nawet góry Beskidu Żywieckiego czy fragment Beskidu Małego. Ciekawość dzieci budzi również ludowa legenda o górze, która mówi, że na jej szczycie siedzibę mieli sami zbójnicy. Perspektywa znalezienia "pamiątek" zbójnickich dodaje skrzydeł ;) Szlak nie wymagający wielkiej kondycji więc nawet maluch sobie poradzi. Czy z wózkiem da radę? Na początku szlak wiedzie betonowymi płytami więc tak, dalej przechodzi w ubitą ścieżkę - mijali nas wózkowicze więc chyba da radę i tak. 

Po więcej zapraszamy tutaj


To koniec naszej pierwszej części, tej łatwiejszej. Mam taką malutką nadzieję, że ktoś coś znajdzie dla siebie. Bardzo chętnie również przyjmiemy Wasze propozycje na łatwe i przyjemne szlaki z dziećmi w górach.

Bo góry są dla dzieci! Gdzie mogą bawić się patykami czy kamieniami jak najdroższymi zabawkami, gdzie mogą bezkarnie bawić się wodą i ziemią, gdzie brudne spodnie nie budzą zdziwienia, gdzie rodzice mają czas i czysty umysł a przy tym są chętniejsi do zabawy (zapewne z nudów;) i braku innych możliwości ), gdzie mogą biec przed siebie wdychając czyste powietrze. Gdzie uczą się co to granice i zasady i dlaczego ważne ich jest przestrzeganie kiedy chodzi o bezpieczeństwo, gdzie poznają własne ograniczenia i chcą je pokonywać. Gdzie ich wyobraźnia nie zna granic!

Na koniec jeszcze nasz najlepszy, niezapomniany i wart nie jednego powtórzenia pobyt w górach, który mamy nadzieję wkrótce powtórzyć :) Czyli pobyt na bazie namiotowej w Beskidzie Żywieckim - tutaj więcej.

A może znacie inne fajne bazy, gdzie z dojściem poradzą sobie dzieciaki?

11 komentarzy:

  1. Nie byliśmy jeszcze ani w Pieninach ani Beskidach, a Twoje zdjęcia jeszcze bardziej zachęcają do odwiedzenia tego rejonu Polski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieniny i Beskidy zachwycające. Choć przyznam, że szczególnym sentymentem darzę Pieniny i polecam z całego serca. Z dziećmi masa górskich i nie tylko górskich atrakcji. Okolice piękne bardzo.

      Usuń
  2. Fajne zestawienie, na pewno skorzystamy! Sporo chodziliśmy po Pieninach przed urodzeniem córki gdy była jeszcze malutka - ale wtedy nie inaczej dobieraliśmy szlaki, o ona wędrowała w nosidełku bądź chuście. Teraz gdy jako dwulatka coraz pewniej stąpa, musimy patrzeć tak by była w stanie sama maszerować przez część drogi, także na pewno przydadzą nam się wasze propozycje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) Fakt, bez dziecka tuptającego obok inaczej dopiera się szlaki. Często mam problem z dobraniem odpowiedniego szlaku i wtedy cel nie zawsze jest osiągnięty. Ale cel to przecież nie tylko szczyt, punkt czy schronisko a bycie razem, w górach do tego. Więc cieszy nas i to.

      Usuń
  3. Fajne te Wasze propozycje i zgadzam się totalnie z ostatnim akapitem!
    Nasze dzieciaki dopiero w tamtym roku ruszyły trochę na szlak o własnych siłach, ale mieliśmy nosidła, więc przy dużym zmęczeniu braliśmy ich po prostu na plecy.
    Teraz niedługo jedziemy w Beskid Niski, z jednym nosidłem (na zmianę będa mogli odpoczywać;) ), zobaczymy jak nam się będzie chodzić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Beskidu Niskiego bo my jego część niewielką tylko przejechaliśmy. Musimy nadrobić jakimś szlakiem ;) więc po inspiracje sięgniemy do Was :) Udanego wyjazdu!

      Usuń
  4. Piękne wyprawy, piękne miejsca i piękne zdjęcia :)
    U nas niestety wciąż czekamy na rozpoczęcie sezonu wycieczkowego, bo wiosna jest w tym roku wyjątkowo paskudna, zimna i deszczowa, a jutro ma u nas sypać znowu ŚNIEG :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało wiosny w wiośnie tego roku nad czym również ubolewamy. Śnieg to już w ogóle przesada :( To trzymamy wszyscy kciuki za słońce!

      Usuń
  5. Piękne wycieczki, moje dziewczyny zawsze marudzą, że są zmęczone, ale dzielnie maszerują dalej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam też to się zdarza ale dobra motywacja pomaga :) Choć im bardziej kamienisty szlak tym sił więcej.

      Usuń
  6. Your blog is very useful for me.I really like you post.Thanks for sharing.
    หนังจีน

    OdpowiedzUsuń