1 czerwca 2017

Bella Apulia! Z dzieciakami :)

Zanim przejdę do konkretów krótkie wprowadzenie. Dawno mnie tutaj nie było ale troszkę się u nas działo. Głównie udzielaliśmy się rodzinnie oraz towarzysko przyjmując dawno nie widzianych gości i sami będąc goszczonym. Było bardzo miło i ... będziemy to powtarzać :)) 
Odwiedziliśmy również bardzo malowniczy Ojcowski Park Narodowy i przez tydzień zwiedzaliśmy niesamowicie piękną Apulię, za którą już bardzo tęsknimy żałując, że taki krótki czas mieliśmy by ją poznać.
Apulia to malownicza kraina na południu Włoch, która może poszczycić się urokliwymi miasteczkami usadowionymi na skalnych klifach, świetną kuchnią bo włoską ;), morzem, plażami oraz prze miłymi mieszkańcami, którzy bardzo chętnie zawsze służą pomocą.
Nie da się w kilku słowach opisać piękna tego regionu, tego co ma do zaoferowania jak i nie da jej się zwiedzić a tym bardziej poznać przez tydzień. Jak na południe przystało, gdzie czas płynie wolniej a o pośpiechu nikt nie słyszał ale jeśli nawet to nikt się tym specjalnie nie przejmuje Apulię należy smakować powoli, nieśpiesznie. By dostrzec te piękno, które nie jest widoczne na pierwszy rzut oko. To "inne" samo rzuci nam się w oczy bo Apulia ma w sobie to COŚ, co zachwyca i przyciąga. Nam na początek musiał wystarczyć tydzień ... 
Można by powiedzieć, że z dziećmi zwiedza się często tak jak ... pracuje się na południu. Czyli wolniej, mniej. Za to dokładniej, bardziej dostrzegając to co wokół i bliżej. Dzieci mają tę moc, że zjednują sobie otoczenie dość szybko i nieświadomie co szczególnie dzieje się, kiedy trafia na tak podatny grunt jak mieszkańcy Apulii :) Poznajemy głębiej, lepiej i bardziej. Taki paradoks ale widząc mniej dostrzegamy więcej! 
My z każdym kolejnym dniem umacnialiśmy nasze pozytywne uczucia do tego regionu i ludzi oraz chęć powrotu w te strony. 

By troszkę przybliżyć Wam "o co nam chodzi" nasza apulijska pocztówka.

BARI - nasze miejsce startu i baza na pierwsze dni.

MATERA-poza Apulią, ale warta odwiedzenia. Imponująca!

Monopoli - nasza baza na kolejne dni. Urokliwe miasteczko.

Polignano a mare. Śliczne miasteczko z charakterystyczną plażą między klifami. 

Alberobello - śnieżnobiałe domki typu trulli. Zachwycające.

Dla tych co dobrnęli do końca ... 
Naszą podróż rozpoczęliśmy od lotu do Bari, gdzie zatrzymaliśmy się na niepełne 3 dni. Będąc w Bari zwiedziliśmy jego stare miasto i udaliśmy się do Matery (niepowtarzalne miasto, leżące już poza Apulią), później przenieśliśmy się do Monopoli. Monopoli było naszą bazą wypadową na kolejne dni. Samo jest malowniczym miasteczkiem, które koniecznie trzeba zobaczyć. Z Monopoli udaliśmy się do Polignano i Alberobello a na koniec przez Bari wróciliśmy do domu.

To były wspaniałe wakacje, które bardzo chętnie powtórzymy by znów przenieść się w te malownicze rejony. Dziewczynkom Apulia będzie kojarzyć się z pysznymi lodami truskawkowymi, wyśmienitą Margerittą, którą zajadały się przez cały pobyt. Oraz czereśniami, które towarzyszyły nam każdego dnia - raz kupione na licznych straganach a raz otrzymane od sympatycznych pań. 
Dla mnie Apulia będzie wspomnieniem beztroskich chwil spędzonych na miejskiej plaży do późnego popołudnia, sukienek dziewczynek umorusanych pizzą, długiego gapienia się na liczną rodzinę krabów na skale, oraz czterech kolorów: biały jak zabudowa miasteczek, zielony jak łąka i pola, czerwony jak maki na zielonych łąkach, na polach, w ogródkach i niebieski jak morze oraz niebo.

9 komentarzy:

  1. Pięknie!!! Widać, że to niesamowite miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudnie, choć patrząc z góry ma się wrażenie, że wszystkie budynki zlewają siew całosć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alberobello zachwyca. Domki są bardzo podobne, różnią je drobne elementy i oznaczenia.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Tak było :) Apulia jest niesamowita.

      Usuń
  4. Wow, bajecznie tam! Uwielbiam takie klimaty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również. Polecam Apulię na wakacje przed sezonem.

      Usuń