20 czerwca 2017

Idealne na pierwsze górskie zachwyty. Błędne Skały z dzieciakami.

Dlaczego idealne? Te skalne labirynty, położone w Górach Stołowych tworzące istny tor przeszkód dla dzieci sprawiają, że świetnie One sobie tam radzą czerpiąc przy tym mnóstwo radości i satysfakcji. Zapominają tutaj o bolących nóżkach i mają niezły ubaw z dorosłych, którym przeciśnięcie się przez skalne szczelinki stwarza nie lada problem. "Wciągnij brzuch, mamooo" słyszą nie raz od swojego rozbawionego do łez potomka, którego musim "gonić" na szlaku ;) Jednak nie zapominajmy, że są to góry i jak wszędzie trzeba uważać na siebie i dzieci. Tutaj, szczególnie na początku kontrolujmy i trzymajmy dzieci by małe nóżki nie straciły równowagi i nie utknęły w szczelnie lub co gorsze spadły w głębsze rozłamy skał.
Ruszyliśmy Drogą Stu Zakrętów po drodze mijając Karłów by zaparkować na bezpłatnym parkingu w pobliżu szlaku niebieskiego. Zamiast czekać do pełnej godziny (wtedy dopiero możliwy jest wjazd na górny parking - płatny, w najbliższym sąsiedztwie labiryntu) postanowiliśmy, że niebieskim szlakiem dostaniemy się na górę. Dziewczynki świetnie dały sobie radę, głównie dzięki urozmaiconemu terenowi - ogromne głazy, kładki i wspinaczka stromym skalnym podejściem. Przejście z przerwami zajęło nam około 50 minut. Po zakupie biletów (ok. 10 zł za dorosłą osobę, dokładnie nie pamiętam niestety) i krótkim odpoczynku weszliśmy na właściwy szlak.
Dla nas (dorosłych:) było to drugie przejście Błędnych Skał więc mogliśmy bardziej skupić się na pomocy (której One i tak nie chciały!) dziewczynkom. A przy tym obserwować Je, ich zachwyt oraz entuzjazm, który rósł z każdą kolejną pokonaną szczeliną.
Szlak jest bardzo urozmaicony. Tu głaz, tu szczelinka, tu kładka, tu kałuża. Schyl głowę, wciągnij brzuch, wyprostuj się, pochyl się, idź powoli. Myślę, że ta różnorodność sprawia że jest tak atrakcyjny dla dzieci.
Razem podziwialiśmy różnorakie formy skalne i zanim przeczytaliśmy na tabliczce jego nazwę zgadywaliśmy kogo/co nam przypomina. Kiedy ścieżka dobiegła końca ... żal było nam wszystkim. Dziewczynki chciały wracać na szlak, z powrotem.
Do samochodu wróciliśmy tym samym szlakiem, szło się z górki więc droga minęła nam szybko. Ani Werka ani Lena nie okazywały zmęczenia, w przeciwieństwie do nas dlatego dzień zakończyliśmy spacerem po Kudowie Zdroju.

Piękna ta Nasza Polska, bez dwóch zdań. Pewnie sporo nas planuje właśnie wakacje i zastanawia się, gdzie tym razem się wybrać? Sama to robię szukając inspiracji w ulubionych gazetach, na stronach i blogach. Co pozytywnie mnie zadziwia to coraz częściej trafiam na różne wpisy o Polsce właśnie. Również w swoich zdjęciach sporo Jej znajduję i wtedy nie ważne nowe bo raz jeszcze tam chciałabym się wybrać by pobyć dłużej i więcej zobaczyć. I tak dumam, że tyle wspaniałych miejsc mamy. Do zobaczenia, poznania i przejścia.

Garść informacji.
Parkowanie.
Można zaparkować za darmo (tak jak my to zrobiliśmy) na dolnym parkingu lub wjechać o pełnej godzinie na płatny parking górny (20 zł od samochodu). Zjazd w połowie godziny.
Jedzenie.
Na górze, przed wejściem do labiryntu znajduje się kilka punktów małej gastronomii, gdzie można zjeść potrawy z grila, chleb ze smalcem i lody.
Szlak.
Szlak jest dość łatwy i przyjemny. Na pewno nie jest dla dzieci w wózku. Rodzic z dzieckiem w chuście da sobie radę (takich widzieliśmy), jednak w kilku miejscach ktoś drugi może się przydać by potrzymać maluszka, kiedy będziemy przeciskać się przez szczeliny a następnie podać go przez szczelinę by znów zamotać w chustę. Dla chcącego nic trudnego :)
Jak każdy górski szlak (a już szczególnie taki po skałach) wymaga ostrożności, uwagi i rozsądku. 

8 komentarzy:

  1. Super! Nigdy nie byłam w Górach Stołowych, jakoś zawsze za daleko;)
    Teraz jak byliśmy w Beskidzie Niskim zajechaliśmy do Skalnego Miasta w Ciężkowicach, klimat (i wrażenia dzieciaków) podobne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki urok Skalnych Miast :) Działa na dzieci i nie tylko. Beskid Niski równie piękny i spokojniejszy.

      Usuń
  2. Oj tak! Bylismy dwa lata temu i dziewczyny były zachwycone tym miejscem, a mój wpis do dziś jest wyszukiwany w googlach :)
    Przepieknie jest też po czeskiej stronie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tam na prawdę bajecznie i chętnie nie raz wrócę. Czeska strona kusi.

      Usuń
  3. Ach... Cudowny (choć i męczący) musi być taki spacer... Ale napewno warto :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie aż tak męczący jakby się mogło wydać ale my dużo chodzimy więc jakąś wprawę mamy(bardzo często z przedszkola dziewczynki maszerują ok. 2 km do domu, niezależnie od pogody - tak sobie życzą:). Teraz oglądamy Opowieści z Narnii i rozpoznajemy znane nam miejsca z Gór Stołowych.

      Usuń
  4. ale super wyprawa! Mnie się marzy wycieczka w tamte okolice!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam jest niesamowicie pięknie i tyyyle do zobaczenia. To nie to co Tatry ale równie pięknie :)

      Usuń