27 lipca 2017

Zabytkowa Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach

Mamy to! Bo od tego należy zacząć. 28 pogórniczych obiektów tworzących razem spójną całość leżących w obrębie Tarnowskich Gór, części Bytomia i gminy Zbrosławice już jest na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Głównie dzięki oddanej pracy, wizjom i wsparciu wielu wspaniałych i zaangażowanych osób, udało się.
A zaczęło się wszystko od niejakiego chłopa Rybka, który około 1490 roku wykopał w tych okolicach pierwszą bryłę kruszcu srebronośnego. To odkrycie przyczyniło się do powstania pierwszych osad górniczych przez nowo przybyłych osadników skuszonych możliwością pracy i zarobku. XVI wiek przyniósł Tarnowskim Górom ustanowienie prawa górniczego, które zaś sprzyjało rozwojowi miasta w tym handlu, rzemiosła i oczywiście górnictwa. W tym czasie powstaje wiele kopalń, które wiążą się z coraz silniejszą pozycją górnictwa w tym regionie Europy. W Tarnowskich Górach częściej i szybciej stawia się na lepsze i coraz nowocześniejsze technologie.
Tarnowskie Góry stają się ważnym ośrodkiem produkcji i eksportu rudy ołowiowo-srebrnej co pośrednio wpływa na międzynarodowy rozwój handlu.  Poprzez zastosowanie techniki parowej do odwadniania podziemi w XVIII wieku miejscowa produkcja cynku stanowi prawie połowę zapotrzebowania na ten surowiec na całym kontynencie.
Wiele przemysłowych "udogodnień" zastosowanych na tych terenach w kopalniach, szybach czy sztolniach było niepowtarzalne i pionierskie na skale światową.
Pozycji, rozwoju, nowych technologii nie byłoby za pewne bez pracy, poświęcenia swojego zdrowia a często i życia gwarków tzn. górników wydobywających te zacne rudy.

By uczcić ich ciężką pracę i złożyć hołd gwarkom dba się o tę całą infrastrukturę a część z tego udostępniono turystom.

Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach to jedyna taka podziemna trasa turystyczna w Polsce wytyczona na głębokości 40 m pod ziemią. Cały szlak liczący około 1740 metrów przebiega wzdłuż dawnych chodników kopalń rud srebra, ołowiu i cynku. Stanowi to tylko niewielki fragment dawnej kopalni Fryderyk.
Czekając na przewodnika i naszą godzinę wejścia podziwiamy rudy, kamienie i to co można zrobić ze srebra. Można również poczytać o historii tego miejsca i tych terenów.

Zanim rozpoczniemy właściwe zwiedzanie podziemnymi korytarzami posłuchamy historii tych terenów, rozwoju kopalń i dowiemy się kim byli i jak ciężko pracowali gwarkowie. O tym wszystkim opowie nam i pokaże na multimedialnych ekranach przewodnik. Po około 15 minutach otrzymujemy kaski zabezpieczające nasze głowy i ruszymy do klatki szybowej.
Oglądamy narzędzia tamtejszych górników oraz maszyny które były wykorzystywane podczas obróbki.
40 metrów pod ziemię zjeżdżamy klatką szybową w szybie Anioł i stamtąd rozpoczynamy podróż po tym tajemniczym świecie podziemnymi korytarzami, które pamiętają ciężką pracę gwarków. W niektórych miejscach jest naprawdę nisko więc mocno przytrzymujemy kaski na głowie i podążamy za przewodnikiem słuchając jego opowieści. Co jakiś czas jego opowieści przerywają głośne odgłosy ciężkiej pracy gwarków i samego skarbnika, który ostrzega przed wynoszeniem kruszcu z kopalni i przypomina jak niebezpieczne to miejsce. I kto tu rządzi ;)
Dawniej te stropy były przytrzymywane przez drewniane pale, których skrzypienie oznaczało, że robi się niebezpiecznie. Praca trwała w kompletnej ciszy.
Przypatrując się niskim wyrobiskom i podporom, które mijamy ciężko uwierzyć jak można tu było cokolwiek robić jak ciężkie było już zapewne samo przemieszczanie się w takich warunkach. To naprawdę była ciężka, wyczerpująca i niebezpieczna praca. Tylko drewniane słupy przytrzymywały sklepienie, które w każdej chwili mogło runąć na głowy pracujących. W bocznych korytarzach dostrzegamy stare wagoniki, którymi transportowano wydobywany kruszec.
Źródełko z krystalicznie czystą wodą. Można pić.

Po kolejnych skrętach pochylenie w pół udajemy się na stanowisko łodzi, gdzie łapiemy chwilę oddechu, prostujemy nasze tułowia i po kolei zajmujemy miejsca w łodziach. Ta wodna trasa liczy sobie 270 metrów, które pokonujemy leniwym tempem co jest miłą odmianą. Przyznam, że tempo zwiedzania nie jest małe.
Dla dzieci łodzie to największa atrakcja całego zwiedzania. Jeszcze kilka korytarzy i wychodzimy na powierzchnię.
Na górze czeka na nas Skansen Maszyn Parowych i kolejka skansenowska, której nie przepuszczą żadne dzieci. Tutaj zwiedzamy już sami. Obok kotłów czy pomp parowych stoją okazałe parowozy. To one przyciągają uwagę dzieci, które wspinają się na nie i bawią się w maszynistów. My grzejemy w słonku nasze zmarznięte w podziemiach kości a dziewczynki biegają od parowozu do parowozu.
Nie ma jak zdjęcie grupowe ;)

Wycieczka jak najbardziej udana. Następnym razem planujemy zwiedzenie Sztolni Czarnego Pstrąga, gdzie całą trasę pokonujemy łodzią.

Informacje praktyczne:

Najwięcej informacji znajdziemy tutaj.
Parking znajduje się zaraz przed budynkiem kopalni. Stoi tam wprawdzie budka, ale nikt nie pobierał żadnych opłat.
Bilet kupujemy na konkretną godzinę czyli raczej zawsze uzbiera się grupa z którą rozpoczynamy zwiedzanie. Możliwość zakupu biletu rodzinnego.
W podziemnych korytarzach panuje temperatura 10 stopni więc coś ciepłego się przydaje. Buty wygodne to raczej konieczność.
Nie jest to wycieczka dla każdego malucha ponieważ w kopalni jest chłodno, tempo zwiedzania jest dość szybkie i trzeba słuchać przewodnika. Jednak w dobrym towarzystwie (większa grupa zaprzyjaźnionych dzieciaków;) i z pomocą rodziców (dublowanie przewodnika i tłumaczenie na dziecięcy język) wycieczka punktuje. W naszej grupie był ośmiolatek i kilka starszych dzieci - im wycieczka bardzo przypadła do gustu bez powyższego wsparcia.

Kopalnia Srebra jest również jednym z 43 obiektów na Szlaku Zabytków Techniki województwa śląskie. Obiektów z każdym rokiem przybywa a "stare" nie stoją w miejscu ponieważ ciągle pracują nad sobą.
Przed nami jeszcze sporo do zobaczenia ponieważ nasza skromna lista to:

1. Górnicze osiedle Nikiszowiec - tutaj i tutaj.
2. Muzeum Chleba w Radzionkowie - tutaj.

Skromnie ale wszystko przed nami ;)

5 komentarzy:

  1. Oooo, właśnie od jakiegoś czasu chcemy się tam wybrać! Byłam tam jako dziecko, ale niewiele pamiętam, jedynie płynięcie łódkami pod ziemią ;) A tak na marginesie, urodziłam się w Tarnowskich Górach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię to miasto:) Tam chodziłam do liceum. Polecam kopalnie.

      Usuń
  2. Piękną wycieczkę zasponsorowałaś. Dziękuję
    Postaram się udać w tamte strony.
    Pozdrawiam
    zolza73.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. A tak na marginesie, urodziłam się w Tarnowskich Górach :)\



    การ์ตูนโป๊

    OdpowiedzUsuń