7 października 2017

Wakacyjne wspomnienia. Part 2.

Naszą wakacyjną przygodę w Chorwacji rozpoczęliśmy od Szybenika -  miasteczka położonego w środkowej Dalmacji, gdzie malownicza rzeka Krk wpada do ciepłego Adriatyku. Zajadając się pysznymi lodami rozpoczęliśmy urokliwy spacer pomiędzy uliczkami i zaułkami starego miasta.
Stromymi schodami wdrapaliśmy się na mury skąd mieliśmy świetny widok na okazałą bryłę katedry św. Jakuba i przyległy jej plac miejski. Zdaje się, że tutaj raczej nie napotkamy na tłumy turystów za to możemy liczyć na przyjemny spacer brukowanymi uliczkami wciśniętymi pomiędzy kamienne budynki, które to raz pną się w górę by za zakrętem ostro opaść w dół. Typowe śródziemnomorskie miasteczko, gdzie każde zboczenie z zaplanowanej trasy pozwala odkryć malownicze zaułki. Nasz poranny spacer nie miał żadnego planu ani trasy dlatego co chwilę traciliśmy orientację odnajdując się w ślepych zaułkach dokąd poprowadziły nas liczne schody. 

Po sytym obiedzie ruszyliśmy na południe do Rogoznicy, gdzie zatrzymaliśmy się na kilka dni. Jadąc wzdłuż malowniczego wybrzeża podziwialiśmy cyple, cypelki, liczne mariny, urokliwe miasta i te niesamowite turkusowe morze. Kiedy tylko dotarliśmy na miejsce, przenieśliśmy bagaże do apartamentu to ... co zrobiliśmy? Oczywiście, że udaliśmy się na plażę :)
Rogoznica mimo swojej pagórkowatości (każdego dnia ćwiczyliśmy naszą marną kondycję (dzieciaki nie miały tego problemu!), następnym razem dokładniej sprawdzę ... te 200 m do morza;) urzekła nas. Wakacyjnym klimatem, plażami, wielgaśną mariną (Werka kupiła nie jeden jacht podczas tych wakacji ;) maleńkim starym miastem rozlokowanym na wyspie połączonej przesmykiem z lądem, nadmorską promenadą, widokami i  ... tym czymś, co ciężko określić. 
Wakacje pełną gębą - duży apartament z balkonem i z widokiem na marinę (widok taki raczej z lotu ptaka, ale nie czepiajmy się ;), własna plaża z cieniem i to bez rezerwacji (faktycznie jakieś 5 minut z górki), urocze miasteczko (7 minut z górki) i .... grzeczne dzieciaki (własne! zaskoczyły nas, że i tak potrafią:)
W drodze na półwysep, gdzie znajduje się starsza część miasta z restauracjami, kawiarniami, promenadą i plażami.
Zabudowa starego miasta na półwyspie Kopaca. 
Prawie z przed naszego apartamentu:)
Jednak najbardziej co zapamiętam z tych wakacji to nasze nieśpieszne spacery późnym popołudniem. Takie bez celu, głównie w głąb półwyspu, pomiędzy łodziami w marinie czy wzdłuż plaży. Z przerwami na lody czy pizzę kupowaną na kawałki w piekarni.
Faktem jest, że Rogoznica to również dobry punkt wypadowy do Trogiru, Szybenika, Parku Narodowego Krka, Splitu czy innych mniejszych miejscowości. Ponieważ nie samą plażą człowiek żyje ruszyliśmy się i my :) Upał mocno ograniczał nasze przemieszczanie się jednak byliśmy zawzięci i odwiedziliśmy równie urokliwy, typowo wakacyjny Primosten. Bardziej płaski i z licznymi atrakcjami pro rodzinnymi (o zgrozo! szczególnie jeśli chodzi o naszą młodszą z workiem chęci i ... pieniędzy ;)
Zachwycił nas Trogir (tutaj mogłabym spędzić nie jeden city break) ze swoim typowo śródziemnomorskim urokiem. Z brukowanymi uliczkami, nadmorską promenadą, piękną starówką oraz licznymi knajpkami. Nawet tłumy ludzi nie zepsuły mi pozytywnego odbioru miasta. Do starego miasta wkroczyliśmy przez Bramę Lądową z pod której rozpoczęliśmy zwiedzanie ścisłej zabudowy miasta, oczywiście z lodami w ręku. Mimo tłumów ludzi nie raz udało nam się znaleźć uliczkę czy zaułek gdzie byliśmy sami. Warte wysiłku jest wejście na wieżę Katedry Św. Wawrzyńca skąd rozpościera się piękny widok na okolicę. Nam nie było dane - tutaj polegliśmy przed tłumem, jakieś 40 minut czekania.  
To miejsce jest bajecznie piękne. Na pewno! Tylko kiedy nie ma tutaj tłumów ludzi. Było nas tam mnóstwo aby przejść przez most trzeba było czekać w kolejce. Tylu na raz to ja nawet na Krupówkach nie widziałam. Park Narodowy Krka jest bezwzględnie wart odwiedzenia ale jak ktoś ma możliwość to niech odwiedza to miejsce przed lub po sezonie. Swój byt park zawdzięcza malowniczej rzece Krk, która na jego obszarze utworzyła imponujące wodospady, kaskady i bystrzyny. Kiedyś siłę płynącej rzeki wykorzystywano do produkcji mąki w pobliskich młynach, które dzisiaj świadczą o wartości i sile rzeki. Poprzez ciekawe opisy i pokazy możemy przekonać się jak uzyskiwano tutaj mąkę. Na tych terenach działała również jedna z pierwszych elektrowni wodnych! Naszą podróż po parku rozpoczynamy z miejscowości Lozovac. Z mapką w ręku wsiadamy do autokaru, który zawozi nas na miejsce startu. Wkraczamy na malowniczy szlak poprowadzony kładkami i mostkami wzdłuż rzeki. Co rusz podziwiamy okoliczną florę i faunę - liczne ptaki, żaby, ryby oraz kaskady wodne czy małe jeziorka utworzone na rzece. Miejsce wyjątkowo piękne. Idziemy do wodospadu Skradinski Buk wraz z tłumem innych ludzi. Jednak jeszcze większy czeka nas na miejscu. Udało nam się znaleźć kawałek miejsca gdzie dziewczynki moczą nogi i po krótkim odpoczynku wracamy na szlak i zataczając koło wracamy do punktu startu.  Zaglądamy jeszcze do odnowionych budynków młyna oraz przyległych zabudowań. Autokarem wracamy na parking. My z racji ograniczonego czasu wybraliśmy taką podstawową trasę, którą wybiera większość. Park jednak jest bardziej rozległy i można w nim spędzić więcej czasu - rejs statkiem po jeziorze, wizyta na wyspie czy kolejny wodospad.
I niestety przyszedł czas by wyruszyć w drogę powrotną, do domu. Szło sprawnie aż do ... 200 km przed domem. Samochód odmówił posłuszeństwa i te ostatnie kilometry wracaliśmy na lawecie. 
Zawsze staram się doszukiwać czegoś dobrego również w sytuacjach, które nas spotykają. Szczególnie takich na które nie mamy wpływu. I mimo tego, że do wakacji musieliśmy dołożyć 1800,00 zł i te same pieniądze zostawić u mechanika to ważne, że wróciliśmy do domu cali i zdrowi :)

14 komentarzy:

  1. Wiele z przedstawionych przez Ciebie miejsc także odwiedziliśmy w te wakacje. Chorwacja jest piękna. My podróżowaliśmy z namiotem śpiąc prawie co noc w innym miejscu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musieliście mieć świetne wakacje! Prawdziwa przygoda :)

      Usuń
  2. Piekne są te uliczki :) Mam nadzieję, że za rok uda na się zobaczyc Chorwację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Trzymam kciuki za wakacyjny wyjazd do Chorwacji. Na pewno Wam się spodoba - tak myślę :)

      Usuń
  3. Oczywiście, że to jest najważniejsze!
    Zdjęcia piękne. Na pewno mieliście udane wakacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo udane :) Choć pierw narzekałam, że Chorwacja ... znów. Ale było super.

      Usuń
  4. O, to jechaliśmy Waszymi śladami, i też spaliśmy w Szybeniku! :D Chorwacja zachwyciła nas po raz kolejny. Macie tam swoje ulubione miejsce? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) To był nasz 3 raz w Chorwacji - każdy inny. Pierwszy raz - maluteńka miejscowość tylko we dwójkę, drugi raz - Tucepi w większym gronie i teraz - nasza czwórka w Rogoznicy. Rogoznica przypadła mi d gustu bardzo. Ale jak jeszcze raz bym miała jechać do Chorwacji to celowałabym w Istrię lub którąś z wysp.

      Usuń
  5. Co tu dużo gadać, mieliście bajeczne wakacje! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż sie rozmarzyłam patrząc jednocześnie za okno ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, nie raz :) Wróciłabym.

      Usuń
  7. Chorwacja jest cudowna! Chętnie tam jeszcze kiedyś wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za każdym razem mówię już ostatni raz ale ... tak na prawdę chętnie bym tam wracała:)

      Usuń