6 listopada 2017

Matera, wykuta w skale.

To niezwykłe miasto, jedno z najstarszych na świecie z mnóstwem przesmyków, stromych podejść, wąskich schodów, kamiennych tarasów jest niczym malowniczy, skalny labirynt pomiędzy grotami wykutymi w skale. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu było to biedne, zapuszczone i zapomniane miasto gdzie ludzie żyli w skrajnym ubóstwie mieszkając jeden nad drugim w skalnych grotach bez prądu i bieżącej wody. O Materze wspomniano politykom, którzy w ramach swoich akcji wyborczych postanowili pomóc mieszkańcom. Ludzi zaczęto przenosić na obrzeża miasta a same zabudowania odnowiono głównie poprzez murowane fronty grot. Przy całym tym procesie zapomniano jednak o ... ludziach, którzy byli zżyci ze sobą. Sąsiad już nie był tym sąsiadem, dom nie był już tym domem. Część ludzi zaczęło wracać do swoich starych domów. Przystano na to pod warunkiem, że mieszkańcy będą dbali o swoje domy.
Sassi di Matera to historyczna część miasta, gdzie podążają tłumy turystów chętni zobaczenia tego charakterystycznego miasta. Tak zrobiliśmy i my kiedy pociągiem z Bari dotarliśmy na dworzec w Materze. Spacer pomiędzy domami budzi lekkie niedowierzanie i zdziwienie na panujące tutaj warunki. Podążamy wąskimi alejkami co jakiś czas stając na dachu jednego z domów obok którego przed chwilą przechodziliśmy, rozglądając się wokół. To jest chyba jedyne takie miasto, gdzie ludzie mogą chwalić się tym, że mieszkają nadal w miejscu gdzie żyli ich odlegli przodkowie.  Na jednym z tarasów dostrzegamy groty, które nie zostały nijak odnowione czy przystosowane do zamieszkania a kiedyś służyły właśnie jako domy. Groty robią wrażenie.
Dziewczynki na początku zmęczone i spragnione lodów szybko podłapały rytm spaceru - kamienne schodki, ścieżki, góra, dół i do przodu. Oznaki zmęczenia minęły w mik a zastąpiły je pytania i niedowierzanie czy tutaj na prawdę mieszkali ludzie, a gdzie bawiły się dzieci, gdzie chodziły do przedszkola ... Pytań nie było końca ;)

Polecamy udać się na punkt widokowy przy Piazzetta Giovanni Pascoli, skąd rozciąga się zachwycająca panorama obejmująca skalne zabudowania Starego Miasta z górującą nad nimi Cattedrale di Matera. Nasz spacer nie ma konkretnej trasy chodź wyznaczono tutaj szlak pieszy idziemy tam, gdzie akurat nas coś zaciekawi. I tak ukrytymi schodami pomiędzy zwisającymi skałami docieramy do kościoła Madonna dell' Idris, jednego z wielu. Stąd również mamy imponujący widok na kamienną okolicę.
Charakterystyczna Matera zachwyciła również Mela Gibsona, który obsadził ją w roli starożytnej Jerozolimy w swoim filmie Pasja. Miasto wciągnęło go na tyle, że po skończonych zdjęciach spacerował tak jak my teraz kamiennymi uliczkami, rozmawiał z mieszkańcami, mieszkał w jednej z grot a na obiad chodził do Trattorii przy via Lucana 47.
I my zgłodnieliśmy więc zajęliśmy stolik w jednej z pizzerii i podziwiając kamienne zabudowania zjedliśmy pyszną pizzę.
Dziewczynki ponownie upomniały się o lody więc z lodami w ręku udaliśmy się wolnym spacerem w stronę dworca. Z pełnymi wrażeń i emocji głowami wsiedliśmy do pociągu i udaliśmy się do Bari.

12 komentarzy:

  1. Cudownie miejsce! uwielbiam takie kamieniste uliczki :) Mimo, że jestem zwolenniczką lasów, to w miastach lubie taki właśnie klimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również takie miasteczka lubię z takim szczególnym klimatem. Polecam zatem południowe Włochy bo tam całkiem sporo takich miasteczek.

      Usuń
  2. Mam wielką ochotę tam pojechać, bardzo mi się podoba to miasteczko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam:) Miasteczko robi wrażenie.

      Usuń
  3. Jest to jedno z tych miejsc, które we Włoszech chciałabym zobaczyć. Te kolory ziemi mnie relaksują i domyślam się, że bardzo by mi się tam spodobało. Te groty, tarasy widokowe, schody. Wszystko mnie zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był nasz drugi raz we Włoszech ale już je uwielbiam i mam wiele takich miasteczek na liście:)

      Usuń
  4. Jak do tej pory takie miejsca widziałam tylko w filmach... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również do tej pory. Uwielbiam klimat włoskich miasteczek.

      Usuń