6 grudnia 2017

Ooo, tam! Na Jurę!

Tak się szczęśliwie złożyło, że kilka razy tego roku udało nam się wyskoczyć na malowniczą, jedyną taką i wyjątkową Jurę. Krainę imponujących zamków, licznych jaskiń i skalnych ostańców będących pozostałością po rozległym morzu jurajskim. Dla nas głównym wabikiem są tutaj właśnie tajemnice tamtejszych zamków, liczne skałki i skały, które kuszą dzieciaki możliwością wspinaczki jak i mnóstwo terenów do niebanalnych spacerów ;)
Tym razem za cel obraliśmy Zamek w Olsztynie, zagospodarowany i przystosowany przez Kazimierza Wielkiego do obrony dzięki czemu stał się w kolejnych latach jednym z kilkunastu Orlich Gniazd. Sieci warownych zamków, które miały bronić i strzec granic Królestwa Polskiego. Niestety ani czas ani Potop Szwedzki ani kolejni gospodarze nie byli mu łaskawi i dlatego dzisiaj możemy podziwiać jedynie jego ruiny. Głównie mury części mieszkalnej z dwiema charakterystycznymi wieżami - okrągłą i kwadratową. Zamkowych kamieni użyto między innymi do budowy pobliskiego kościoła jak i domostw przedsiębiorczych i zaradnych chłopów ;)
Rozstawienie i odległość między wieżami daje nam możliwość wyobrażenia sobie ogromu tego zamku. A rozległy, pofałdowany i skalisty teren wraz z tajemniczymi ruinami okazałych murów poczuć ducha tego miejsca. A tym z bardziej bujną wyobraźnią przenieść do średniowiecznej warowni, gdzie to dzieciaki hasają z patykami w ręku, rycerze obserwują okolice z wysokich wież, damy spacerują w tę i z powrotem a rącze konie strzygą trawę, ... - tak to widzą nasze dzieciaki.
Ponieważ budowniczowie tamtych czasów wykorzystali okoliczne walory w postaci licznych skał i skałek do budowy warowni i "wplatali" je w ich bryłę ruiny jurajskich zamków są bardzo malownicze i stanowią wdzięczne tło do interesujących spacerów. Głównie dla dzieciaków, które są rządne ruchu i nieskrępowanej swobody. Tak również jest z zamkiem w Olsztynie. Powiem nawet, że to mój ulubiony zamek jeśli chodzi o wycieczkę z dziećmi. Zaraz po zamku w Ogrodzieńcu.
Zamek w Olsztynie to kolejny zamek, który odwiedziliśmy na Szlaku Orlich Gniazd. Mamy apetyt na więcej :) i wielką nadzieję, że tego dokonamy ponieważ jurajskie krajobrazy są w naszym typie. Tutaj można poczytać o naszych pozostałych mikro wycieczkach na Jurę - jurajskie wyprawy.

U podnóża zamku mamy plac zabaw, idealny na odpoczynek czy wybieganie dzieciaków - jakby skałki nie zrobiły swego ;)


Informację praktyczne:

1. Dobrze oznaczony i płatny parking znajduję się zaraz przy zamku. My akurat zaparkowaliśmy bezpłatnie przy małym ryneczku. Stąd 5 minut piechotą na zamek.
2. Wstęp na zamek jest płatny. Dorośli - 5 zł, dzieci uczące się - 3 zł, dzieci do 7 lat - bezpłatnie.
3. Więcej informacji tutaj.

10 komentarzy:

  1. Jura jest przepiękna :)) Nasz numer jeden to Ogrodzieniec.

    OdpowiedzUsuń
  2. I ten plac zabaw wygrałby całą wycieczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że zamek i tereny wokół dają mu świetnie radę :)

      Usuń
  3. Piękne fotki:) Pogoda też jak widzę dopisała. Nam by się tam spodobało na bank:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje:) Było słonecznie ale momentami wiatr urywał głowy.

      Usuń
  4. Jak mieszkałam na Śląsku, to często robiliśmy wycieczki w Jurę, później z Krakowa też się jeździło, a teraz już od wieków nie byłam w tamtych okolicach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Bukowiny to już na prawdę kawał drogi. Nie ma się co dziwić :)

      Usuń
  5. Super zdjęcia i miejsce :) Fajnie byłoby się tam wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) Polecamy baaardzo całą Jurę!

      Usuń