25 lutego 2018

Na sanki! Sprawdzone przez nas górki, idealne na sanki z dzieciakami. W Beskidach.


Lista nie jest długa bo już tak mam, że jak coś spełnia moje oczekiwania to nie tracę czasu na poszukiwania a korzystam z tego co już sprawdziłam. Oczywiście, raz na jakiś czas dopuszczam wyjątki ;)

Zima w pełni i choć w mieście śniegu jak na lekarstwo to w górach możemy nacieszyć oczy i sprawdzić naszą kondycję na ośnieżonych szczytach. Sanki i inne "szybkozjazdy" w rękę i ruszamy na stok i my!

Sprawdzone miejsca, idealne na sanki z dzieciakami.

Nasze mini zestawienie rozpoczyna Ośrodek Narciarski Biały Krzyż na malowniczej Przełęczy Salmopolskiej.  Obok wyciągu narciarskiego wydzielono i odgrodzono część stoku na zjazdy dla nie-narciarzy. Po zaparkowaniu samochodu bez utraty czasu i siły na transport sanek na szczyt stoku możemy zjechać na nich od razu w dół - wszak jesteśmy na przełęczy;) A później mozolnie wspiąć się z powrotem na szczyt by ... nie raz powtórzyć tę czynność i to z wielką ochotą. Świetna zabawa :) A kiedy zgłodniejemy lub zmarzniemy (przy dzieciach to mało prawdopodobne) możemy zrobić sobie przerwę w jednej z karczm na smaczny posiłek.

Informacje praktyczne:

- duży darmowy parking na samej przełęczy, zaraz obok szczytu
- na miejscu kilka karczm
- troszkę więcej o Białym Krzyżu pisaliśmy tutaj

Stok Dębowca w Bielsku Białej jest idealny na letnie i zimowe szaleństwa. Z boku w bezpiecznej odległości od Ośrodka Rekreacyjno - Narciarskiego mamy świetne miejsce do zjazdów na sankach. Dzieciaki szaleją a my obserwujemy i zazdrościmy :) Samo podejście na tę część stoku wymaga od nas niewielkiego wysiłku ponieważ z parkingu należy tutaj wejść zielonym szlakiem - jakieś 15 minut marszu z sankami. Dla spragnionych i głodnych kawałek wyżej czeka Schronisko Dębowiec (Gospoda Dębowiec), gdzie można się posilić i ogrzać.

Informacje praktyczne:

- możliwość zaparkowania przy dolnej stacji kolejki na Szyndzielnię (jest to raczej pobocze drogi niż parking) i stąd zielonym szlakiem dostaniemy się na stok Dębowca
- na tej stronie znajdziemy więcej informacji na temat parkowania
- troszkę więcej o Dębowcu pisaliśmy tutaj.

Jeśli jesteśmy już na Dębowcu to można wjechać lub kiedy mamy więcej czasu wejść na Szyndzielnię, gdzie obok schroniska możemy poszaleć na sankach. Sam pagórkowaty zimowy szlak na szczyt oferuje kilka miejsc idealnych na krótkie zjazdy - najlepsze miejsce zaraz za Schroniskiem Dębowiec.

Informacje praktyczne:

- możliwość zaparkowania przy dolnej stacji kolejki na Szyndzielnię (jest to raczej pobocze drogi niż parking)
- na szczyt wjedziemy gondolą, więcej tutaj.
- z górnej stacji kolejki do schroniska dojdziemy zielonym szlakiem pod schronisko

Na koniec miejsce, które odkryliśmy zbyt późno ale już mamy zaplanowany tutaj powrót czyli stok przy hotelu Stok w Wiśle i Zimowy plac zabaw (cena 12 zł od osoby). Tutaj upust szaleństwu i szczęściu mogą dać również rodzice i nikt nie będzie się temu dziwił :) Dla zmęczonych;) jest nawet wyciąg dywanowy, który wciągnie nas na górę wraz z sankami. A w przerwach między kolejnymi zjazdami możemy skoczyć do pontonu w karuzeli.

Na stoku korzystamy tylko z plastikowych sanek i innych plastikowych "zjeżdżaczy" ale jeśli nie mamy swoich na miejscu jest sporo sanek do wyboru z których możemy skorzystać. Zimowy plac zabaw jest odgrodzony od wyciągu (obok zaraz jest stacja narciarska) i ogrodzony więc jeśli opuszczamy jego teren to już kończymy zabawę. Kolejne wejście to kolejny bilet. Karczma, gdzie można zjeść i ogrzać się jest poza terenem placu zabaw więc lepiej mieć ze sobą jakieś przekąski tak by do obiadu wystarczyły.

Nawet nie zliczę ile razy zjechałam na sankach ... przypomniały mi się szkolne czasy :) Dzieciaki również miały wielką radochę i ubaw ... z rodziców, którzy bawili się na równi z nimi.

Informacje praktyczne:

- parking bezpłatny znajduje się zaraz przed stacją narciarską, przy hotelu
- na miejscu jest karczma, jednak przed wejściem na plac zabaw
- bilet kupimy w jednej z 3 kas, 12 zł od osoby

To nasze typy na szaleństwa saneczkowe w Beskidach. Dorzucicie swoje propozycje?

9 komentarzy:

  1. Jestem już tak zła na brak porządnej zimy, że za rok chyba wyjedziemy choć na chwile w góry. Chocby po to, by córka w końcu odkurzyła swoje sanki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas troszkę sypnęło w tym roku ale na prawdziwe sanki to trzeba było w góry ruszyć.

      Usuń
  2. Mi również w tym roku bardzo brakuje śniegu :/ Mimo mrozu, śniegu brak... Tęsknię za taką prawdziwą zimą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również bardzo tęskniliśmy dlatego ruszyliśmy w góry choć po namiastkę...

      Usuń
  3. Super sprawa takie szaleństwa zimowe :) my jak mamy okazję to tez szalejemy i to wszyscy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W Beskidy sporo jeździłam jako dziecko, teraz w sumie też często jeżdżę, ale w odwiedziny do teściów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wam to dobrze:) U Was pięknie niesamowicie no i jeszcze w Beskidy wpadacie.

      Usuń