3 kwietnia 2018

Z Wiosną na spacerze ....

Czekałam na te chwile prawie całe 5 miesięcy ... wiosenny spacer z ciepłymi promykami słońca na na buziach sprawił wielką radość całej naszej czwórce. Pozwolił nam rozkoszować się wspólnym czasem, budzącą się niezgrabnie i z wyczuciem przyrodą oraz rozbudził w nas ochotę na więcej. Dużo więcej!

Na pierwszy wiosenny spacer wybraliśmy się do Parku w Świerklańcu, gdzie bywamy często o każdej porze roku. Dziewczynki zasuwały na rowerach a my psiocząc na swoją kondycję staraliśmy się nie stracić ich z oczu. Z nieskrywaną dumą i ... zadyszką daliśmy radę :) Kiedy dotarliśmy już do właściwego parku rezolutnie zsiadły z rowerów i rozpoczęły zabawę w berka. Także i tym razem nie dały nam fory a tym bardziej chwili wytchnienia. Do domu wróciliśmy ... pełni ochoty na kolejne aktywne dni i niemożliwie zmęczeni. Niestety ... tylko my ;) Dzieciaki nie wykazywały nawet minimalnego zmęczenia.

Macie już pierwszy taki prawdziwie wiosenny spacer za sobą?

3 komentarze:

  1. Ależ macie piękną trasę na rowery nad samą wodą!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również czekałam z niecierpliwością na możliwość spacerów w otulinie słońca. Dzisiaj taki odbyłam nad naszym polskim morzem, w mojej cudownej Gdyni:)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas w ogóle wiosna w tym roku była niesamowita i przyszła ponad miesiąc wcześniej niż normalnie, na co wcale nie narzekam ;)

    OdpowiedzUsuń